Reklama

Ostatnie trzy dni stodwójek zwanych ogórkami

25/01/2011 00:00

Za trzy dni, 28 stycznia, mija ważność rejestracji technicznej tramwajów Konstal 102Na. Następnego dnia nie będą już mogły wyjechać już na miasto. MPK przyznaje, że nie będą robione starania o przedłużenie rejestracji tych tramwajów - co oznacza, że po 40 latach służby „ogórki” ostatecznie znikną z ulic miasta.

Blisko 40 lat temu, w grudniu 1969 roku wrocławskie przedsiębiorstwo otrzymało 2 czerwono-kremowe tramwaje chorzowskiego Konstalu model 102. Te pierwsze nie były jeszcze obłe, tylko kanciaste, więc nie nazywano ich jeszcze „ogórkami”.



W kolejnych latach do Wrocławia docierały przegubowce oznaczone jako 102Na, posiadające charakterystyczny zaokrąglony przód. Razem z nimi na ulice wrócił niebieski kolor. Mało kto pamięta, że niebieskie tramwaje mieliśmy po wojnie (przed nią, na początku kursowania tramwaje bywały najczęściej zielone), jednak w czasach słusznie minionych Warszawa wymyśliła, że w całym kraju pojazdy szynowe będą czerwone.

I ten czerwony monopol przełamały we Wrocławiu właśnie stodwójki. Początkowo takim kolorem wyróżniano tramwaje będące „darem”wrocławskich zakładów pracy dla mieszkańców miasta. Potem ten kolor wrócił na burty innych pojazdów.



Ogółem MPK Wrocław otrzymało, aż 104 wagony 102N. W swojej 40 letniej historii „stodwójki”kursowały praktycznie na każdej wrocławskiej linii tramwajowej. Po powodzi w 1997 roku „stodwójki”, charakteryzujące się mniejszym poborem prądu, mogły kursować tam gdzie napotykano na problemy z zasilaniem sieci trakcyjnej. Przegubowce obsługiwały także linie nocne.



Do dnia obecnego w ruchu przetrwało 7 wagonów 102Na. Wszystkie są wykorzystywane praktycznie wyłącznie jako tzw. rezerwy taborowe. Oznacza to, że z założenia na ulice nie wyjeżdżają – wysyłane są na linie w przypadku awarii nowszego tramwaju. Co ciekawe te czterdziestoletnie wozy, mimo że od dawna na ich remontach się oszczędza – bo i tak znikną z ulic – w porównaniu do swoich młodszych mają sporo zalet. Jak już wspominaliśmy potrzebują mniej prądu, lepiej radzą sobie ze śniegiem i lodem na torach, a do tego dzięki swojej konstrukcji mniej niszczą torowiska.



- Mimo że od dawna nie kursują regularnie, to tak naprawdę dopiero teraz znikną ostatecznie. Nie będziemy chcieli przedłużać ich rejestracji. Zostawimy sobie tylko jeden wóz roboczy – potwierdza Janusz Krzeszowski z wrocławskiego MPK. - Reszta pójdzie na złom, albo sprzedamy ją miłośnikom komunikacji. Pewne jest, że muszą zniknąć z zajezdni, bo na Borku muszą się zmieścić nowe wozy Protramu i Skody – dodaje.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości