Reklama

Outlaws walczą o wygraną i zakończenie czarnej serii

12/05/2017 09:59

W sobotę, 13 maja, o godzinie 13:30, na stadionie "Oławka" we Wrocławiu, zostanie rozegrany mecz siódmej kolejki Topligi, w którym Outlaws Wrocław podejmą Primacol Lowlanders Białystok. Wrocławianie jeszcze w tym sezonie nie wygrali meczu w Toplidze, ale w sobotę nie są bez szans.

Ludzie z nizin są już praktycznie pewni udziału w rundzie dzikich kart, ale na tym nie zamierzają poprzestać i starcie z wrocławianami traktują poważnie. Banici również nie wywieszają białej flagi, ponieważ ważą się ich losy w Toplidze. Obecnie zajmują siódme miejsce w tabeli, które oznacza baraże z drugą ekipą PLFA I. Starcie Outlaws - Lowladers będzie pierwszym pojedynkiem obu drużyn w historii.

- Jesteśmy zmotywowani i chcemy utrzymać się w Toplidze. Wyjdziemy na ostatnie dwa mecze tak samo zdeterminowani, ale to raczej pojedynek z Husarią zadecyduje o naszym dalszym losie. Jednak staramy się tak nie kalkulować, ponieważ futbol nie raz już zaskakiwał - stwierdził Dawid Jędrasik, biegacz Outlaws Wrocław, którzy w miniony weekend byli bliscy sprawienia niespodzianki w Tychach, gdzie przegrali z Falcons zaledwie 12:15.

Rezultat ten wywołał spore poruszenie w obozie białostoczan, którzy przecież przegrali z Sokołami 17:20. - To spotkanie zszokowało całą Polskę. Jak zobaczyliśmy ten zaskakujący wynik, wracając z meczu w Szczecinie to złapaliśmy się za głowy. Byliśmy przekonani, że będzie wysoka porażka Outlaws, a okazała się tylko nieznaczna. Trochę nawet żałowaliśmy, że Falcons nie ulegli Banitom, bo to by ułatwiło nam dalszą drogę w rozgrywkach. Zobaczymy jak wrocławianie zagrają z nami. Liczę na to, że uda nam się wygrać wysoko i szybko będziemy mogli przygotowywać się do starcia z Eagles, które jest dla nas najważniejsze. Patrząc przez pryzmat tabeli, to nie mamy co się obawiać Banitów, ale na pewno ich nie zlekceważymy. Podejdziemy do konfrontacji z dozą ostrożności - skomentował Rafał Bierć, prezes Primacol Lowlanders Białystok.

Zarówno białostoczanie, jak i wrocławianie do sobotniego meczu przystąpią w niemal pełnych składach. Brakującym ogniwem Banitów będzie Dawid Jędrasik, a w ekipie z Białegostoku zabraknie kontuzjowanego Jakuba Nowickiego, reprezentanta Polski, który gra jako środkowy linebacker.

Wiele zależeć będzie od rozgrywającego Outlaws. - Jeśli linia da Mariuszowi Góreckiemu trochę więcej czasu niż w meczu z Seahawks, to ma on do kogo rzucać i sam także potrafi skutecznie zdobywać pierwsze próby. Lowlanders to mocni i doświadczeni rywale. To, co będzie dla nas niebezpieczne to działania ich biegaczy oraz rozgrywającego - ocenił Jędrasik.

W Białymstoku liczą na swoją świetną w ostatnim czasie defensywę oraz zagraniczny duet: rozgrywającego Aarona Knighta i linebackera Michaela Kagafasa. - Naszą mocną stroną jest obrona. Zagramy w pełnym składzie, bo będą "odwieszeni" nasi dwaj imporci, co będzie miało duży wpływ na akcje punktowe. Zrobimy swoje i będziemy chcieli podszlifować to, co nam nie wychodziło do tej pory. Outlaws chwalili się, że mają najlepszego rozgrywającego w Polsce, więc jego dyspozycja może okazać się kluczowa - podsumował Bierć.

Gospodarz: Outlaws Wrocław (0-4)
Gość: Primacol Lowlanders Białystok (2-2)
Data i godzina: 11 maja, godz. 13:30
Stadion: Stadion Sportowy "Oławka", ul. Na Niskich Łąkach 8, Warszawa
Bilety: Normalne 20 zł, ulgowe 10 zł


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości