Reklama

Panthers demolują na inaugurację

26/03/2017 11:47

Mistrzowie Polski na inaugurację Topligi pewniej pokonali na wyjeździe drużynę Seahawks Gdynia 35:7. Wrocławianie nie dali żadnych szans swoim odwiecznym rywalom, z którymi rok po roku spotykają się w finale Topligi.

Spotkanie mistrza z wicemistrzem zawsze zwiastuje walkę i mnóstwo emocji. Jednak tak się, tym razem, nie stało w Gdyni. Gospodarze nie byli w stanie skutecznie przeciwstawić się ofensywie Panter, a ich własny atak nie miał za wiele argumentów na zdobywanie pola i punktów. W całym meczu na jedenaście serii ofensywnych aż pięć razy Seahawks odkopywali piłkę po trzech próbach.


Już w pierwszym podejściu wrocławianie byli bliscy zdobycia punktów. Bardzo skutecznie spotkanie rozpoczął nowy nabytek gości na pozycji rozgrywającego Timothy Morovick. Jego dwa biegi oraz udane podania do Jakuba KłoskowskiegoAdama Skakowskiego błyskawicznie przeniosły przyjezdnych w pobliże pola punktowego gospodarzy. Tym razem jednak obrona Seahawks nie pozwoliła na więcej. Po chwili jednak ponownie amerykański rozgrywający z Wrocławia miał piłkę w rękach. Najpierw wykonał 41-jardowe podanie do Wiktora Zięby, a chwilę później obsłużył Patryka Matkowskiego 15-jardowym podaniem na przyłożenie.

Reklama

W kolejnej serii głównym bohaterem był ponownie Zięba. Amerykański rozgrywający, widząc swojego skrzydłowego w środku pola, dostarczył mu piłkę za pomocą 10-jardowego podani, a ten przebiegł z nią kolejne 53 jardy i zdobył drugie przyłożenie dla gości w tym meczu.


Gospodarze nie mogli znaleźć sposobu na odwrócenie losów meczu. Wydawało się, że takim zwrotem będzie 43-jardowe podanie złapane przez Jakuba Mazana. Jednak nic takiego się nie stało. Jedynym sposobem Seahawks na zdobywanie pola w pierwszej połowie były biegi Gawła Pilachowskiego oraz rozgrywającego Aleksandra McKeana. Biegi te były jednak za krótkie.

Reklama

W drugiej kwarcie na szczególną uwagę zasłużyły dwa zagrania Morovicka. Najpierw 30-jardowym podaniem obsłużył Patryka Matkowskiego, co chwilę później dało przyłożenie Konrada Starczewskiego po 6-jardowym biegu. W kolejnym posiadaniu ofensywy Panter amerykański rozgrywający 38-jardowym podaniem, tuż przed linią pola punktowego, znalazł Adama Nelipa. Morovick sam zwieńczył tą serię przyłożeniem po dwujardowym biegu.


Jedyna godna uwagi seria ofensywna Seahawks miała miejsce na przełomie trzeciej i czwartej kwarty. Kluczowe było świetne, 37-jardowe podanie złapane przez Pawła Henicza. Ostatnie słowo w tej serii należało do Jakuba Mazana, który zdobył dla gospodarzy jedyne punkty w tym spotkaniu.

Reklama

 


red

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości