Reklama

Panthers podtrzymują passę

03/04/2017 10:54

Mistrzowie Polski - Panthers Wrocław w meczu drugiej kolejki Topligi na własnym boisku wygrali z Primacol Lowlanders Białystok 41:21.

Po zeszłotygodniowym zwycięstwie w Gdyni Panthers Wrocław chcieli podtrzymać dobrą passę w pojedynku z Primacol Lowlanders Białystok. I nie zawiedli. Wrocławianie z przytupem pożegnali się ze stadionem Oławka, chociaż Ludzie z Nizin postawili twarde warunki.


Ponad 20 stopni Celsjusza, sporo słońca i dobry mecz futbolu amerykańskiego - to przepis na idealną niedzielę. Zwłaszcza we Wrocławiu, gdzie w hicie drugiej kolejki Topligi padło sporo punktów i było jeszcze więcej udanych akcji. Pantery do zwycięstwa poprowadził bardzo dobrze dysponowany Timothy Morovick. Amerykański rozgrywający otworzył wynik już w pierwszej serii ofensywnej Panter po udanej akcji biegowej. Goście nie pozostali jednak dłużni. W ciągu kilku następnych minut Aaron Knight poprowadził serię ofensywną, która zakończyła się dopiero w polu punktowym Panthers. Lowlanders zdobywali jardy po akcjach Mikołaja Pawlaczyka i Łukasza Czaczkowskiego. Przyłożenie zdobył jednak Bartłomiej Trubaj, który złapał podanie od Aarona Knighta. Doprowadzenie do remisu rozzłościło wrocławian. Jeszcze pod koniec pierwszej kwarty Pantery znów wyszły na prowadzenie - tym razem po przyłożeniu niezawodnego w okolicach pola punktowego Konrada Starczewskiego.

Reklama

Na początku drugiej kwarty Panthers wrzucili wyższy bieg za sprawą Adama Skakowskiego. Młody biegacz przejął piłkę od Morovicka i popędził z nią blisko 70 jardów, ale został zatrzymany tuż przed polem punktowym. Zdyszany Skakowski chwilę później próbował zdobyć upragnione przyłożenie, ale został zastopowany. Jego dzieło dokończył jednak Morovick. Przy stanie 20:7 Lowlanders znów odpowiedzieli. Po raz kolejny futboliści z Podlasia przeszli całe boisko, a punkty po indywidualnej akcji uzyskał Knight. Nowy rozgrywający Lowlanders pokazał się w swoim debiucie w Toplidze z bardzo dobrej strony. Był często pod presją po akcjach Pawła Sekuły, Michała Nowaka czy Kamila Ruty, ale zazwyczaj udawało mu się wychodzić z opresji.


Problemów nie miała natomiast ofensywa Panthers. W drugiej kwarcie upragnione przyłożenie zdobył mocno eksploatowany Skakowski.

Reklama

Po przerwie Pantery nadal były bezlitosne dla rywala. Wrocławianie nie popełniali dużych błędów i regularnie zdobywali teren po akcjach biegowych Skakowskiego, Morovicka i Starczewskiego. To była główna broń lidera Topligi, a tylko sporadycznie Morovick posyłał futbolówkę do swoich skrzydłowych. Cztery podania złapał Wiktora Zięba, a po jednym Patryk Matkowski, Dawid Dieu, Jakub Kłoskowski i Starczewski. Efektem tych działań była kolejna wizyta Starczewskiego i Morovicka w polu punktowym Lowlanders. Było 41:14 dla Panthers, ale gości stać było na jeszcze jedną akcję w wykonaniu duetu Knight-Trubaj.


To był dobry mecz w wykonaniu obu zespołów. W Panthers sporo czasu na murawie spędzili młodsi zawodnicy wspierani przez weteranów. Z dobrej strony pokazali się Paweł Sekuła, Kacper Pawlak, Adam Skakowski, Kamil Ruta, Wiktor Zięba oraz Adam Lary, który nie dał pograć Tomaszowi Zubryckiemu.

Reklama

W barwach Lowlanders sporo zdrowia na boisku zostawili Mikołaj Pawlaczyk, Damian Wesołowski, Michael Kagafas i wszechobecny Bartłomiej Trubaj. Reprezentant Polski nie tylko zdobył dwa przyłożenia, ale zanotował również dwa powalenia rozgrywającego przed linią wznowienia akcji oraz trzykrotnie podwyższał wynik po przyłożeniu kopnięciem z pola. Trubaj był nie do zatrzymania.


W następny weekend Panthers Wrocław zagrają 8 kwietnia w derbach z Outlaws.


red

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości