Reklama

Panthers walczą o fotel lidera Topligi

29/04/2017 12:16

W niedzielę o godzinie 12 na stadionie MZOS Pruszków zostanie rozegrany mecz piątej kolejki Topligi, w którym Warsaw Eagles podejmą Panthers Wrocław.

Drużyna Warsaw Eagles, która prowadzi w tabeli Topligi podejmie ekipę Panthers Wrocław, która stołecznym ustępuje jedynie liczbą małych punktów i zajmuje drugą lokatę. W szranki staną utytułowane ekipy: Orły posiadają dwa pierścienie mistrzowskie zaś Pantery jeden (jeśli nie liczyć dorobku zespołów, z których stworzono obecny klub). Na koncie wrocławian jest jeszcze triumf w ubiegłorocznym turnieju Final Four Ligi Mistrzów IFAF Europe. Za gośćmi nadchodzącej konfrontacji przemawiają również dwie wygrane nad Orłami w poprzednim sezonie.

Niedzielna batalia zapowiada się ciekawie z kilku powodów. Pierwszy z nich to zerowe konto porażek obu ekip w tym sezonie. Drugim jest liczba zwycięstw do zera - Orły odniosły dwa takie triumfy zaś wrocławianie jeden. Trzeci to pogłębiający się "kompleks" warszawskiej załogi. Najstarszy klub w Polsce od kilku lat mówi o przywróceniu tytułu mistrzowskiego stolicy, ale nie może awansować do finału. Eagles niewątpliwie mają coś do udowodnienia sobie i kibicom.

Jednak ich rywale są pewni swego: - Mecz z Orłami jest bardzo ważny, ponieważ pozwoli nam zasiąść w fotelu lidera i spokojnie przygotować się do następnej rundy - powiedział Nick Johansen, główny szkoleniowiec klubu. Będzie to już trzecie starcie wyjazdowe Panter, które dotychczas rozegrały tylko jedną batalię u siebie. Pokonały wtedy Lowlanders Białystok 41:21. O tej ekipie można powiedzieć, że była jak dotąd jedyną, która nawiązała walkę z wrocławianami.

Mimo sukcesów Pantery nie zamierzają spoczywać na laurach: - Jesteśmy bardzo skoncentrowani na doskonaleniu się. Chcemy stać się najlepszą możliwą wersją naszego zespołu. Dzięki ciężkim starciom z topowymi europejskimi drużynami wiemy, które obszary musimy poprawić. Ten weekend będzie kolejnym testem. Obecnie Orły są numerem jeden w lidze i jesteśmy bardzo podekscytowani przygotowaniami do spotkania z nimi - przyznaje Johansen.

Biorąc pod uwagę jak obie ekipy radziły sobie w starciach z Banitami z Wrocławia, faworyta należy upatrywać w Panterach. To one na boisku rywala zdobyły więcej punktów niż Eagles. Zawodnikiem, który zdemolował defensywę Outlaws był wrocławski running back Rickey Stevens, który w tym starciu zdobył aż sześć przyłożeń.

Eagles mają świadomość czekającego wyzwania, więc z wielkim zaangażowaniem podchodzą do tego ważnego pojedynku ze zwycięzcą Final Four Ligi Mistrzów: - Sumiennie przepracowaliśmy cały okres przygotowawczy, co widać w ligowych spotkaniach. Nasza forma ciągle rośnie, dzięki czemu czujemy coraz większą pewność na boisku. Trenerzy bardzo dobrze szykują nas pod kątem konkretnych rywali. Do każdego przeciwnika podchodzimy indywidualnie, z szacunkiem i tak jest również tym razem. Nie patrzymy na to spotkanie przez pryzmat poprzednich. Pantery zarówno w ofensywie jak i defensywie prezentują bardzo dobry poziom, mają na swoim koncie liczne sukcesy, jednak historia nie raz pokazała, że w futbolu wszystko może się zdarzyć. Dobre przygotowanie daje nam dużą pewność siebie i pozwala celować w zwycięstwo - opowiada Mateusz Krupa, defensywny liniowy Orłów.

Rozstrzygnięcie tego meczu może być kluczowe dla końcowego układu tabeli, więc obie ekipy dadzą z siebie wszystko podczas niedzielnej konfrontacji.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości