Reklama

Piątkowe światła stadionów - Panthers podejmują Falcons

05/05/2017 08:41

W piątek (5 maja) o godzinie 19, na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu, zostanie rozegrany mecz piątej kolejki Topligi, w którym Panthers Wrocław podejmą Tychy Falcons.

W piątkowy jesienny wieczór pustynia w Teksasie, błoto w Wyoming, śnieg w Minnesocie czy góry w Kolorado świecą innym blaskiem. W ostatni dzień tygodnia na boiska w każdym zakątku Stanów Zjednoczonych wybiegają nastoletni futboliści walczący o chwałę swoich miasteczek, miast i szkół. Tysiące osób, zwłaszcza rodziców i kolegów z klasy, przychodzi na trybuny dopingować młodych gladiatorów prezentujących barwy szkoły średniej. Za oceanem futbol amerykański jest wszędzie - weekendy zawłaszczają liga akademicka i zawodowa NFL. Jednak piątek należy tylko i wyłącznie do meczów szkół średnich rozgrywanych wieczorami przy sztucznym oświetleniu. Kameralne obiekty, rodzinna atmosfera i padające na murawę sztuczne światło podkreślające głównych aktorów to świętość. Po prostu Friday night lights. I tak w najbliższy piątek będzie we Wrocławiu.

- Friday night lights! Chyba każdy z nas marzył kiedyś, żeby zagrać w takim meczu. Cieszymy się, że możemy zagrać na tak pięknym obiekcie i chciałbym, żeby każdy klub w Polsce mógłby pochwalić się takim stadionem. Nie będziemy jednak onieśmieleni. Piątkowy klimat z pewnością nas uskrzydli, bo zamierzamy udowodnić, iż potrafimy dotrzymać tempa nawet takiemu przeciwnikowi jak Panthers Wrocław - zapowiada Grzegorz Dominik, skrzydłowy Tychy Falcons.

Przed Sokołami nie lada wyzwanie. Beniaminek Topligi zagra z mistrzem Polski i murowanym kandydatem do obrony tytułu. Mecz odbędzie się na nowym Stadionie Olimpijskim, który ze sztuczną murawą i 12-tysiącami krzesełek przypomina piękne amerykańskie obiekty szkół średnich. Pantery na tym stadionie już grały z mistrzem Austrii Swarco Raiders Tirol, ale PLFA czeka jeszcze na debiut.

- Każdy mecz na nowym Olimpijskim będzie szczególny zarówno dla nas jak i dla przyjezdnych. Stadion robi ogromne wrażenie i jest to kolejny krok milowy w rozwoju dla naszego klubu i całej PLFA - przyznaje Marcin Kwaśkiewicz, ofensywny liniowy Panter oraz entuzjasta sztucznej muraw, która jakością odbiega od wielu boisk, z których na co dzień korzystają futboliści w Polsce. - Jest bardzo miękko i przyczepnie nawet po dużych opadach deszczu. To ważne, ponieważ możemy rozgrywać mecze na bardzo wysokim poziomie sportowym niezależnie od warunków atmosferycznych - dodaje Kwaśkiewicz.

Sokoły przylecą do paszczy Panter po słabym meczu z innym wrocławskim zespołem. W miniony weekend Falcons wygrali z outsiderem Wrocław Outlaws 15:12, ale styl gry pozostawia wiele do życzenia. - To był zimny prysznic dla nas. Kolejny raz przekonaliśmy się, że nie jest ważne, kto występuje w roli faworyta. Ważne, kto jest bardziej skupiony na samej grze i komu bardziej zależy na wygranej - przyznaje Dominik.

Jeśli Falcons chcą pokonać Panthers, to nie mogą popełniać błędów. Zwłaszcza w sytuacji, gdy nie w pełni sił jest rozgrywający tyszan Shane Truelove. Amerykanin już przeciwko Banitom występował z kontuzją. - Shane z pewnością zagra, ale może zejść z boiska w każdej chwili. Jednak już w pojedynkach z Husarią i Lowlanders pokazaliśmy, że możemy wygrywać bez niego. Warunkiem jest dobre wykonanie swoich zadań - podkreśla Dominik, jeden z filarów Sokołów i człowiek, który z pomocą kolegów potrafi przebiec całe boisko. Tylko w pierwszym meczu sezonu z Warsaw Eagles Dominik zdobył dwa przyłożenia po akcjach powrotnych. Pantery muszą być czujne. Zwłaszcza, że obie ekipy ze sobą jeszcze nie grały.

- Do meczu z Falcons przygotowujemy się jak do każdego innego spotkania. Fakt, że jeszcze z nimi nie graliśmy oficjalnego meczu nie ma większego wpływu. Zmierzyliśmy się z nimi w przedsezonowym sparingu. Nasz sztab trenerski wykonuje świetną pracę w układaniu planu na kolejne spotkania. Krótsza niż zazwyczaj przerwa między meczami może być jakimś małym problemem, ale mamy szeroki skład i nie musimy się tym przejmować - wyjaśnia Kwaśkiewicz.

Nie ulega wątpliwości, że w piątkowy wieczór kibice zgromadzeni na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu zobaczą świetne widowisko. Dwie świetne drużyny pokażą na co je stać przy sztucznym oświetleniu. Kto w blasku jupiterów uniesie ręce w geście zwycięstwa?

Gospodarz: Panthers Wrocław (4-0)
Gość: Tychy Falcons (3-1)
Data i godzina: 5 maja, godz. 19:00
Stadion: Stadion Olimpijski, al. Paderewskiego 35, Wrocław
Bilety: Od 15 do 25 zł w zależności od sektora trybun, grupowy 10 zł, VIP 99 zł


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości