Reklama

Pich znowu strzela, Śląsk w końcu wygrywa! [RELACJA]

17/03/2017 20:15

Śląsk Wrocław wygrał na wyjeździe z Bruk-Betem Termalica Nieciecza 2:1 w spotkaniu 26. kolejki Lotto Ekstraklasy. Bramki dla WKS-u zdobyli Robert Pich i Adam Kokoszka. Dla Słowaka był to trzeci kolejny mecz ze strzelonym golem.

Wszystko zaczęło się w piątej minucie, kiedy Ryota Morioka i Joan Roman wymienili parę podań, Japończyk przebiegł kilkanaście metrów z piłką i świetnie dograł do wychodzącego na pozycję Roberta Picha. Najskuteczniejszy zawodnik WKS-u płaskim strzałem pokonał Krzysztofa Pilarza, a Śląsk objął prowadzenie w Niecieczy!

Żeby jednak nie było zbyt kolorowo, niespełna kwadrans później Śląsk - w swoim stylu - stracił bramkę. Z rzutu wolnego uderzał Roman Gergel, Mariusz Pawełek sparował piłkę na słupek, a ta po odbiciu się od obramowania i wrocławskiego golkipera, spadła pod nogi Artema Putiwcewa. Reprezentant Ukrainy skorzystał z takiego prezentu i wpakował futbolówkę do siatki z najbliższej odległości. Trudno w tej sytuacji winić Pawełka, ale nie zmienia to faktu, że Śląsk znów stracił bramkę po dobitce strzału z dystansu.

Strzelony gol dodał gospodarzom skrzydeł i niewiele brakowało, by Pawełek znów musiał wyciągać piłkę z bramki. Śląsk nie pozostawał dłużny - groźnie, ale niecelnie z dystansu uderzał Roman. Do przerwy utrzymywał się rezultat remisowy.

Po zmianie stron przeważała już tylko jedna drużyna. Śląsk prezentował się dojrzalej i po prostu lepiej, ale nie potrafił tego udokumentować golem. Pokonać Pilarza próbowali Ryota Morioka i Łukasz Zwoliński, ale bezskutecznie. Z kolei gdy Robert Pich skierował piłkę do bramki Bruk-Betu, sędzia zasygnalizował pozycję spaloną. Wrocławianie cały czas dążyli do zdobycia drugiej bramki i rozstrzygnięcia meczu na swoją korzyść i w końcu im się udało - w 83. minucie po krótko rozegranym rzucie rożnym Robert Pich zagrał w pole karne, Zwoliński przedłużył piłkę głową, a Adam Kokoszka mocnym uderzeniem strzelił drugiego gola dla WKS-u w tym spotkaniu.

I choć Śląsk prowadził, mając korzystny wynik, to nie przestawał atakować. Już w doliczonym czasie gry Kamil Biliński przechwycił piłkę w okolicach pola karnego niecieczan i znalazł się w dogodnej sytuacji, ale nie zdążył nawet postraszyć strzałem, bo został w ostatniej chwili zablokowany przez jednego z obrońców.

Ostatecznie Śląsk wygrał 2:1, a oprócz trzech punktów może cieszyć także styl, w jakim zostały osiągnięte. Szanse na awans do czołowej ósemki są już tylko iluzoryczne, ale to zwycięstwo pozwoliło złapać oddech w kontekście walki o pozostanie w Lotto Ekstraklasie.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Śląsk Wrocław 1:2 (1:1)
Bramki: Putiwcew 18 - Pich 5, Kokoszka 83

Bruk-Bet Termalica: Pilarz - Fryc, Putiwcew, Osyra, Guilherme, Kupczak, Gergel (71 Mikovic), Babiarz, Stefanik, Misak (60 Guba), Nowak (62 Gutkovskis).
Śląsk: Pawełek - Dankowski, Celeban, Kokoszka, Augusto, Pich, Kovacevic, Stjepanovic, Morioka (81 Riera), Roman, Zwoliński (85 Biliński).

żółte kartki: Guilherme - Augusto, Kovacevic.
sędzia: Tomasz Kwiatkowski.
widzów: 3526.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości