Nawet 2 lata więzienia grożą kierowcy zatrzymanemu przez policjantów na pl. Grunwaldzkim. Mężczyzna zwrócił na siebie uwagę tym, że jechał przez miasto autem bez powietrza w kole i z włączonymi światłami awaryjnymi.
Podejrzany pojazd mundurowi namierzyli w okolicy pl. Grunwaldzkiego. Gdy dali kierowcy sygnał do zatrzymania się, ten gwałtownie skręcił na chodnik przez Pasażem Grunwaldzkim, tam policjantom udało się zajechać mu drogę.
– Funkcjonariusze natychmiast przystąpili do działania i do sprawdzenia, czym jest podyktowane podejrzane zachowanie kierującego. Na odpowiedzi nie trzeba było długo czekać, bo z kabiny pojazdu wyczuwalna był charakterystyczna woń marihuany i alkoholu – mówi st. sierż. Paweł Noga z KMP we Wrocławiu.
Mężczyzna nie krył, że w dniu zatrzymania palił marihuanę. Badanie alkomatem potwierdziło z kolei, że kierujący miał ponadto w organizmie 1 promil alkoholu.
– Po chwili wyszedł na jaw jeszcze jeden powód, dla którego mężczyzna nie powinien w ogóle wsiadać za kierownicę, bowiem wrocławianin nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Cała ta sytuacja jest dodatkowo, o tyle niezrozumiała, że podróżująca z nim kobieta miała prawo jazdy i nie było żadnych przeciwwskazań do kierowania przez nią pojazdem – dodaje policjant.
Zatrzymany mężczyzna teraz stanie przed sądem. Za wszystkie przewinienia może usłyszeć karę nawet 2 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze