Nie biomasa, tylko nielegalne śmieci znajdowały się w skontrolowanym przez wrocławskich policjantów pojedzie. Nieuczciwy przewoźnik będzie musiał zapłacić ponad 20 tysięcy złotych kary.
Policjanci zatrzymali do kontroli ciągnik siodłowy z naszepczą. W trakcie kontroli ich podejrzenia wzbudził transportowany przez kierowcę pojazdu ładunek. Choć zgodnie z dokumentacją na naczepie powinna się znajdować biomasa, to funkcjonariusze zauważyli tam także inne odpady. Wezwali więc na miejsce pracowników Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
– Inspektorzy potwierdzili przypuszczenia wrocławskich funkcjonariuszy i sklasyfikowali przewożony ładunek jako inny odpad – mówi sierżant sztabowy Krzysztof Marcjan z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. – Śmieci zostały skierowane do specjalistycznej firmy zajmującej się ich dezaktywacją, a na nieuczciwego przewoźnika czekała niemała kara – dodaje.
W związku z tym, że przewoźnik naruszył przepisy ustawy o transporcie drogowym, nałożona została na niego kara ponad 20 tysięcy złotych, m.in. za „wykonywanie przewozu drogowego przez transportującego odpady bez dokumentu potwierdzającego rodzaj transportowanych odpadów”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze