Nawet do 12 lat pozbawienia wolności grozi mężczyźnie, zatrzymanemu przez wrocławskich funkcjonariuszy, podejrzanemu o uczestniczenie w obrocie amfetaminą i posiadanie środków odurzających. Zabezpieczono też blisko 42 tys. sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy. Podejrzany został już tymczasowo aresztowany na 3 miesiące.
Funkcjonariusze wydziału ds. zwalczania przestępczości pseudokibiców z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu ustalili i zatrzymali mężczyznę podejrzanego o uczestnictwo w obrocie amfetaminą oraz posiadanie narkotyków w znacznych ilościach. Ponadto policjanci zabezpieczyli wyroby tytoniowe bez polskich znaków akcyzy.
- Zatrzymany to 34-letni mieszkaniec Wrocławia, powiązany ze środowiskiem pseudokibiców. Jak wynika z ustaleń policjantów, podejrzany uczestniczył w obrocie amfetaminą, w ilości nie mniejszej niż 1,5 kilograma. Ponadto w wyniku przeprowadzonej realizacji funkcjonariusze znaleźli w miejscu jego zamieszkania i zabezpieczyli spore ilości amfetaminy, marihuany i mefedronu. Z zabezpieczonych środków odurzających można było uzyskać blisko 9 tys. porcji handlowych - relacjonuje asp. szt. Paweł Petrykowski.
Policjanci ujawnili także blisko 42 tys. sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy. Łącznie wartość zabezpieczonego towaru szacuje się na kwotę około 65 tys. złotych. Zabezpieczono również wagę elektroniczną, telefony komórkowe oraz pieniądze. Zatrzymany mężczyzna trafił do policyjnego aresztu.
- Podejrzany usłyszał już w sprawie narkotyków zarzuty. Sąd po zapoznaniu się z zebranymi przez policjantów materiałami, na wniosek prokuratury, zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na 3 miesiące. Za czyny, o które jest on podejrzany, grozi mu teraz kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności - dodaje asp. szt. Paweł Petrykowski.
Obecnie policjanci w dalszym ciągu wyjaśniają wszystkie okoliczności tej sprawy. Ustalają też, skąd pochodziły zabezpieczone papierosy i gdzie dalej miały trafić.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze