Reklama

Polityczne trzęsienie ziemi pod Wrocławiem. PiS rozdał karty na nowo, radny KO musiał uciekać

01/04/2025 15:23

Łukasz Rokita, wybrany do rady powiatu z listy firmowanej przez byłego burmistrza Milicza Piotra Lecha, jest od wczoraj nowym starostą powiatu milickiego. To efekt politycznego trzęsienia ziemi w lokalnym samorządzie. Współrządzące powiatem Prawo i Sprawiedliwość zerwało współpracę z dotychczasową starostą Dorotą Folmer i dwoma lokalnymi komitetami. PiS zawarło jednocześnie nowe porozumienie z klubem Koalicja dla Ziemi Milickiej, współtworzonym m.in. przez radnych wybranych z list Koalicji Obywatelskiej. Jeden z nich opuścił z tego powodu swój klub.

W poniedziałek zmienił się nie tylko starosta, ale i cały zarząd powiatu. Wicestarostą została Małgorzata Walniczek z Prawa i Sprawiedliwości, a członkami zarządu - Grzegorz Duda wybrany z komitetu "Porozumienie Służy Ludziom - Trzecia Droga" i Jacek Biernat z komitetu Piotra Lecha. Wcześniej radni zmienili też prezydium rady powiatu. Jej przewodniczącym jest teraz Krzysztof Domagała z PiS, a wiceprzewodniczącym - Daniel Misiek z Lewicy.

Władzę w powiecie milickim sprawują teraz wspólnie Prawo i Sprawiedliwość oraz klub Koalicja dla Ziemi Milickiej. Co ciekawe, to drugie ugrupowanie tworzyła m.in. dwójka radnych wybranych w ubiegłym roku z list Koalicji Obywatelskiej. Jeden z nich - Krystian Okoń - zdecydował wczoraj o opuszczeniu klubu. -  Nie robię tego z emocji, ale z konsekwencji. Od samego początku mówiłem, że nie ma mojej zgody na jakąkolwiek koalicję z PiS - oświadczył.

Reklama

Milicka koalicja rozpadła się w ciągu kilku tygodni. - Najpierw 11 lutego doszło do spotkania pomiędzy koalicjantami, podczas którego starosta Dorota Folmer miała powiadomić radnych PiS o swoim zamiarze złożenia wniosku o rozwiązanie zarządu powiatu. Dzień później wybuchła tzw. afera podsłuchowa - pisze lokalny tygodnik "Głos Milicza". Ktoś miał podsłuchać na korytarzu i nagrać rozmowę pomiędzy radnymi PiS, a zatrudnionym w starostwie działaczem tej partii. Nagranie trafiło do starosty Doroty Folmer. - W trakcie tej rozmowy członkowie PiS, używając wulgaryzmów, mieli mówić o usunięciu ze stanowisk starosty i przewodniczącego rady powiatu oraz o potencjalnej koalicji z klubem radnych Koalicja dla Ziemi Milickiej - opisuje tygodnik. - Po tym wydarzeniu we władzach powiatu doszło do całkowitego rozłamu. Na polecenie wicestarosty Jolanty Szczuraszek sekretarz powiatu Beata Łabaczuk wezwała do starostwa policję, która została poinformowana o podejrzeniu założenia podsłuchu w gabinecie wicestarosty(...). Radni PiS twierdzą, że na zlecenie ich współkoalicjantów w całym starostwie są zamontowane podsłuchy - dodaje "Głos Milicza".

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/04/2025 15:58
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości