Reklama

Największa kolekcja w Polsce! Prawie 4 tysiące gier na wrocławskim Zalesiu


Aby zagrać w najrzadsze planszówkowe "białe kruki" i wybierać z największej, ogólnodostępnej kolekcji w kraju, trzeba udać się do niewielkiego Centrum Aktywności Lokalnej na wrocławskim Zalesiu. To właśnie przy ulicy Chopina 9a bije serce polskiego świata gier bez prądu.


Wszystko zaczęło się od grupy pasjonatów i domowych regałów uginających się pod ciężarem kartonowych pudeł. Kiedy hobby pojedynczych osób przerosło ich własne salony, stało się jasne, że czas wyjść do ludzi. Tak narodziło się Stowarzyszenie Druga Runda, oficjalnie zarejestrowane w lipcu 2012 roku. Twórcy inicjatywy ze śmiechem wspominają swoje początki, przyrównując je do słynnej "Lokomotywy" Juliana Tuwima – wszystko ruszało powoli, z wielkim mozołem, jak żółw ociężale. Dziś ta planszówkowa maszyna pędzi bez trzymanki.

Od 700 pudełek do rekordu na skalę kraju

Imponujący zbiór, który dziś możemy podziwiać przy ulicy Chopina, nie powstał z dnia na dzień. To efekt lat konsekwentnego budowania kolekcji i poszukiwania najciekawszych tytułów na światowym rynku.

Reklama

Na samym początku mieliśmy około 700 egzemplarzy. Na ten moment nasza biblioteka liczy ponad 2800 unikalnych tytułów, a wliczając w to powtórki najpopularniejszych pozycji, mamy ich prawie 4 tysiące – wylicza Maciej Smiatacz, twórca tego miejsca. – Nie ma w Polsce drugiego ogólnodostępnego miejsca z większą kolekcją. Rocznie nasza biblioteka rośnie o kolejne 150 czy 200 tytułów.

Co ważne, wszystkie gry są przez stowarzyszenie starannie selekcjonowane i kupowane. Organizacja rzadko przyjmuje gry w ramach darowizn – zazwyczaj te sprezentowane pudełka przekazuje dalej, wspierając w ten sposób osoby potrzebujące.

Reklama

Grasz za darmo, ale do domu nie zabierzesz

Zasady korzystania z tego imponującego zbioru są bardzo proste. Ponieważ nowoczesne gry planszowe potrafią kosztować krocie, a gubienie drobnych elementów to codzienność, stowarzyszenie całkowicie zrezygnowało z możliwości wypożyczania pudełek na zewnątrz. Tłumaczą wprost - gry ulegały zniszczeniu i nie były szanowane.

Na miejscu można jednak grać całkowicie za darmo. Centrum jest otwarte od poniedziałku do czwartku w godzinach 14 - 20, a w piątki do 22. Prawdziwym hitem dla najbardziej zaangażowanych graczy są jednak nocne maratony. W każdy ostatni piątek miesiąca (za symboliczną opłatą 20 zł) obiekt jest otwarty od 20 aż do 4 rano, a ludzie umawiają się tam na wielogodzinne, zażarte rozgrywki.

Reklama

To nie jest monopol, to rozrywka dla dorosłych

Większość społeczeństwa wciąż żyje w błędnym przekonaniu, że gry to wyłącznie Monopoly, Scrabble czy stare, dobre warcaby. 

Ludzie myślą, że gry planszowe to rozrywka dla dzieci, a to błąd. Od wielu lat rynek jest skierowany przede wszystkim do dorosłych, choćby dlatego, że jest to dość drogie hobby. Dobrym przykładem są klocki Lego, które obecnie układają głównie dorośli – tłumaczy.

W zbiorach Drugiej Rundy znajdziemy "białe kruki", zagraniczne hity oraz gry przedpremierowe (często dostępne jeszcze tylko w języku angielskim), ściągane bezpośrednio z niemieckiego Essen – największych targów gier planszowych na świecie. Mimo tego ogromnego wyboru, od kilkunastu lat na stołach niezmiennie króluje "święta trójca" planszówek: Catan, Carcassonne i Wsiąść do Pociągu.

Reklama

Miejsce, które tworzą sami mieszkańcy

Biblioteka przy Chopina 9a to jeden z ponad dwudziestu wrocławskich Centrów Aktywności Lokalnej. Zgodnie z założeniem, każda organizacja pozarządowa nadaje takiemu miejscu własny, unikalny charakter. Specjalizacją Drugiej Rundy stały się gry, ale z biegiem lat oferta mocno ewoluowała.

Przez 14 lat działalności stowarzyszenie zaczęło pracować z trudną młodzieżą, seniorami, a także uczelniami, sprytnie wplatając gry w procesy integracyjne i edukacyjne. Dziś organizują też popularne półkolonie dla dzieci. Jednak fundamentalną różnicą między CAL-em a klasycznym domem kultury jest to, kto tworzy program zajęć. Tutaj to mieszkańcy kreują ofertę. Jak wspominają organizatorzy, świetnym przykładem była nieformalna grupa znajomych, która po prostu szukała dachu nad głową, by wspólnie tańczyć bachatę – i taką darmową, otwartą przestrzeń znaleźli właśnie wśród tysięcy planszówek.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/05/2026 13:06
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości