Gdyby mieszkaniec Wrocławia odkładał każdą zarobioną złotówkę, to na dwupokojowe mieszkanie mógłby sobie pozwolić po prawie... 9 latach. Dla porównania o wiele krócej trwa to w Katowicach, tyle samo w Krakowie, a najdłużej w Sopocie. Na tym tle nieźle wypada stolica.
Zgodnie z danymi Home Broker trzy czwarte nieruchomości w Polsce jest nabywanych z pomocą kredytu hipotecznego. Trudno się temu dziwić, jeżeli przeciętne wynagrodzenie netto we Wrocławiu można oszacować na 2,6 tys. zł miesięcznie, a cena transakcyjna przeciętnego mieszkania dwupokojowego wynosi ponad 270 tys. zł. Kwota ta odpowiada sumie dziewięcioletnich średnich wypłat „na rękę”. W efekcie zarabiając tyle, ile wynosi średnia płaca, nie sposób pozwolić sobie na zakup mieszkania bez wsparcia w postaci finansowania bankowego.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze