- W przeciwieństwie do przewodniczącego składu sądu koleżeńskiego, który to wydał dzisiejsze nieprawomocne rozstrzygnięcie i który stał się członkiem Platformy po powrocie z Michałem Jarosem z Nowoczesnej, jestem członkiem Platformy Obywatelskiej RP nieprzerwanie od 2006 roku – napisał Renata Granowską, którą w poniedziałek z szeregów PO usunął sąd koleżeński.
- W dniu dzisiejszym Sąd Koleżeński Regionu Dolnośląskiego Platformy Obywatelskiej RP rozpoznał sprawę Pani Renaty Granowskiej – Przewodniczącej Struktur Powiatowych Partii, pierwszej Wiceprezydent Wrocławia, zainicjowaną z wniosku Przewodniczącego Regionu Dolnośląskiego Michała Jarosa – upoważnionego do tego Uchwałą Zarządu Regionu Dolnośląskiego – zakomunikowała dziś dolnośląska PO. - Oceniając postawione zarzuty i przedłożony materiał dowodowy Sąd Koleżeński wydał orzeczenie o wykluczeniu Renaty Granowskiej z Platformy Obywatelskiej. Orzeczenie jest nieprawomocne i obwinionej przysługuje prawo do odwołania się od tego orzeczenia do Krajowego Sądu Koleżeńskiego.
Wśród zarzutów przewija się głównie sprawa podpisania umowy koalicyjnej z prezydentem Jackiem Sutrykiem bez zgody szefa regionu PO Michała Jarosa oraz zarzuty na przykład sponsorowania przez miasto klubu sportowego, w którym prezesem był mąż wiceprezydenta Wrocławia.
- Od dłuższego czasu zarząd regionu, członkowie partii śledzili doniesienia medialne co do pani prezydent. Analizowaliśmy to dokładnie. Uważamy, że sąd koleżeński powinien rozpatrzyć tę sprawę w trosce o najwyższe standardy etyczne i moralne – mówił kilka tygodni temu Michał Jaros w TVP Wrocław.
- Pan Michał Jaros miał być prezydentem Wrocławia – nie wyszło. Miał być marszałkiem – kolejna porażka, więc teraz zamiast się skupić na najważniejszym momencie – kampanii Rafała Trzaskowskiego, prowadzi bratobójczą walkę wewnątrz Platformy – odpowiedziała szybko Jarosowi wiceprezydent Wrocławia. - Zarzuty sformułowane w tym wniosku są polityczne albo oparte na tabloidach.
Po poniedziałkowej decyzji sądu koleżeńskiego, wieczorem oświadczenie wystosowała Renata Granowska.
- Decyzja sądu koleżeńskiego zapadła z rażącym naruszeniem reguł postępowania, przy jednoczesnym pozbawieniu mnie elementarnego prawa do obrony, odmowie dopuszczenia zgłoszonych wniosków dowodowych oraz pod moją usprawiedliwioną nieobecność – napisała Renata Granowska. - Decyzja sądu koleżeńskiego pod przewodnictwem adwokata Krzysztofa Bryłki, będącego jednocześnie wiceprezesem państwowej spółki DZUP – DOZAMEL Sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu, któremu to prawo do obrony z racji wykonywanego zawodu zaufania publicznego winno być szczególnie bliskie i rozstrzygającego wniosek swojego politycznego patrona Michała Jarosa, stanowi skrajnie nieodpowiedzialne i niebezpieczne dla porządku prawnego rozstrzygnięcie, podważające zaufanie tak członków Platformy Obywatelskiej RP do swoich organów statutowych, jak i szerzej zaufanie wyborców do Platformy. (…) Pragnę dodać, że w przeciwieństwie do przewodniczącego składu sądu koleżeńskiego, który to wydał dzisiejsze nieprawomocne rozstrzygnięcie i który stał się członkiem Platformy po powrocie z Michałem Jarosem z Nowoczesnej, jestem członkiem Platformy Obywatelskiej RP nieprzerwanie od 2006 r.
Wiceprezydent zapowiada, że oczywiście od decyzji sądu koleżeńskiego będzie się odwoływać.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Wrocław to nie prywatne miasto małej grupy ludzi. Miasto musi się rozwijać żeby w ogóle funkcjonować i przysparzać sobie mieszkańców. To nie jest że łaskę robią ci co tu mieszkają. Myśląc tak w mieście zostanie 10 Ukraińców, 3 Polaków ze wschodu. Komunikacja np. zbudowała duże miasta. Najpierw kończono linie np. metra , potem ta firma kupowała ziemię i budowała domy w tej okolicy. Wszyscy dojeżdżali do pracy. Np. W Londynie tak było w XIX w. Trzeba znać historię przemysłu i transportu żeby wiedzieć jak to wszystko powstało. Niestety w Mikstacie wieś najechała, ciężko spodziewać się że tam ktokolwiek zna historię i przyczyny dlaczego jest obecnie na świecie tak a nie inaczej. Ciężko od takich ludzi wymagać czegokolwiek. Dodam że linia która prowadziła do centrum spoza miasta spowodowała rozwój w dużych miastach ścisłego centrum i budowę wieżowców . Chodziło o biznes, pracę i sklepy. Podsumowując miasto to nie wieś. Na da się tego pogodzić. Wieś jest poza miastem. Przeciętnym urzędnik Sutryka wie tylko gdzie jedzie na wakacje. Zwolniłby też tego miejskiego architekta, chyba że udowodni że robi coś sensownego. Odnośnie Grabowskiej to abstrahując od zarzutów, nie sądzę że różni się czymś innym od całej tej ferajny.
No w końcu! Tylko dlaczego tak późno?? I kiedy zniknie z Magistratu?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Wrocław to nie prywatne miasto małej grupy ludzi. Miasto musi się rozwijać żeby w ogóle funkcjonować i przysparzać sobie mieszkańców. To nie jest że łaskę robią ci co tu mieszkają. Myśląc tak w mieście zostanie 10 Ukraińców, 3 Polaków ze wschodu. Komunikacja np. zbudowała duże miasta. Najpierw kończono linie np. metra , potem ta firma kupowała ziemię i budowała domy w tej okolicy. Wszyscy dojeżdżali do pracy. Np. W Londynie tak było w XIX w. Trzeba znać historię przemysłu i transportu żeby wiedzieć jak to wszystko powstało. Niestety w Mikstacie wieś najechała, ciężko spodziewać się że tam ktokolwiek zna historię i przyczyny dlaczego jest obecnie na świecie tak a nie inaczej. Ciężko od takich ludzi wymagać czegokolwiek. Dodam że linia która prowadziła do centrum spoza miasta spowodowała rozwój w dużych miastach ścisłego centrum i budowę wieżowców . Chodziło o biznes, pracę i sklepy. Podsumowując miasto to nie wieś. Na da się tego pogodzić. Wieś jest poza miastem. Przeciętnym urzędnik Sutryka wie tylko gdzie jedzie na wakacje. Zwolniłby też tego miejskiego architekta, chyba że udowodni że robi coś sensownego. Odnośnie Grabowskiej to abstrahując od zarzutów, nie sądzę że różni się czymś innym od całej tej ferajny.