Reklama

Robak strzela, Śląsk szczęśliwie remisuje w Gliwicach [RELACJA]

04/08/2017 21:16

Śląsk Wrocław zremisował 1:1 z Piastem Gliwice w spotkaniu 4. kolejki Lotto Ekstraklasy. Podopieczni Jana Urbana wyszli na prowadzenie w 9. minucie po trafieniu Marcina Robaka, a 20 minut później wyrównał Patryk Dziczek. Wrocławianie mogą mówić o sporym szczęściu, bowiem nie prezentowali się najlepiej, a w samej końcówce Piast mógł strzelić gola na wagę zwycięstwa, ale Konstantin Vassiljev przestrzelił rzut karny.

Śląsk przystępował do tego spotkania osłąbiony brakiem aż pięciu piłkarzy. Do kontuzjowanych Adama Kokoszki, Kamila Dankowskiego i Sito Riery przed meczem dołączyli Robert Pich i Djorde Cotra. Na szczęście urazy tych dwóch ostatnich nie są bardzo groźne, ale wykluczyły ich z udziału w pojedynku z Piastem. Dzięki temu w podstawowej jedenastce wybiegli m.in. Michał Mak i Augusto.


Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy mieli niezłe okazje do objęcia prowadzenia, jednak to wrocławianie pierwsi strzelili gola. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Michała Chrapka Marcin Robak świetnie ustawił się w polu karnym i głową skierował piłkę do siatki. Był to pierwszy gol króla strzelców poprzedniego sezonu w barwach WKS-u.

Reklama

Niestety, wrocławianie cieszyli się z prowadzenia zaledwie dwadzieścia minut. Po niespełna pół godzinie gry Jakub Wrąbel wypiąstkował dośrodkowanie z prawej strony, a piłka spadła wprost na nogę Patryka Dziczka. Zawodnik Piasta uderzył z dystansu, a futbolówka zatrzymała się dopiero w bramce. Jeszcze przed przerwą Piast mógł prowadzić. Po znakomitym prostopadłym podaniu Konstantina Vassiljeva Sasa Zivec wymanewrował obronę oraz golkipera Śląska i skierował piłkę do pustej bramki, ale arbiter dopatrzył się w tym przypadku spalonego. Uczciwie dodajmy, że jeśli faktycznie był, to dosłownie kilkucentymetrowy.


W drugiej połowie oba zespoły miały świetne sytuacje, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Wrocławianie stworzyli sobie taką na kwadrans przed końcem, kiedy Marcin Robak wyłożył piłkę jak na tacy Arkadiuszowi Piechowi, jednak ten posłał ją wysoko nad poprzeczką.

Reklama

Gliwiczanie natomiast mieli typową piłkę meczową. Martin Konczkowski w 84. minucie po starciu z Augusto padł w polu karnym jak rażony piorunem, a sędzia Paweł Raczkowski po naradach z arbitrem liniowym wskazał na wapno. Do piłki podszedł lider Piasta Konstantin Vassiljev i... fatalnie przestrzelił, posyłając futbolówkę nad poprzeczką. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie - Śląsk wywiózł z Gliwic jeden punkt. Wrocławianie nie zaprezentowali się bardzo źle, jednak patrząc przez pryzmat okoliczności - rzut karny dla Piasta i przewaga rywali w końcówce - trzeba być z tego remisu zadowolonym.


Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 1:1 (1:1)
Bramki: Dziczek 29 - Robak 9

Reklama

Piast: Rusov - Konczkowski, Sedlar, Hebert, Pietrowski, Mak (67 Gojko), Dziczek, Bukata (82 Krakowczyk), Vassiljev, Zivec, Jankowski (70 Barisic).
Śląsk: Wrąbel - Pawelec, Celeban, Tarasovs, Augusto, Mak, Srnic, Madej (60 Piech), Chrapek (87 Łyszczarz), Kosecki (46 Łuczak), Robak.


Żółte kartki: Bukata, Dziczek oraz Mak, Robak, Pawelec.
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości