Reklama

Robak ukąsi Zagłębie? Śląsk przed wielkimi derbami regionu [ZAPOWIEDŹ]

23/07/2017 15:06

Ledwo się zaczął nowy sezon Ekstraklasy, a przed Śląskiem Wrocław już czeka mocny akcent. Zespół trenera Jana Urbana w drugiej kolejce rozgrywek zmierzy się z Zagłębiem Lubin w derbach Dolnego Śląska.

Można powiedzieć, że ostatnio Śląsk i Zagłębie mają ze sobą sporo wspólnego. W poprzednim sezonie obie drużyny miały spory apetyt na sukces, ale - pozostają przy kulinarnych metaforach - na końcu zamiast pysznego obiadu czekał na nie ledwie zestaw sucharów oraz konserwa w puszce. Zagłębie nie awansowało nawet do grupy medalowej, a rozgrywki zakończyło na 9. miejscu. Śląsk też chciał się bić o podium i owszem, musiał się bić, ale o to, by nie spaść z hukiem z Ekstraklasy.


W tym sezonie i Śląsk, i Zagłębie chcą mocniej zaznaczyć swoją obecność w lidze. Ale wybrały różną filozofię do tego, aby osiągnąć cel. We Wrocławiu kilkunastu piłkarzy rozstało się z klubem,  do drużyny dołączyło aż 10 nowych graczy, a dwóch wróciło z wypożyczenia. Śląsk zresztą nadal jest aktywny na rynku transferowym. Niedawno pozyskał króla strzelców poprzedniego sezonu Marcina Robaka, a chce ściągnąć jeszcze bocznego obrońcę i środkowego pomocnika.

Reklama

W Lubinie zaś w wakacje postawiono na spokój. Działacze i trener Piotr Stokowiec uznali, że stabilizacja w zespole zawsze jest w cenie. Dlatego dokonano w nim tylko skromnych zmian. Do Zagłębia dołączył były reprezentant Polski Adam Matuszczyk, napastnik Jakub Świerczok, pomocnik Bartłomiej Pawłowski i obiecujący obrońca z pierwszej ligi, Alan Czerwiński. Poważniejszych ubytków zaś w Zagłębiu nie ma wielu. Grający w Lubinie od wielu lat Djordje Cotra postanowił zmienić klub i przeniósł się do… Śląska Wrocław, co zresztą dodaje smaczku poniedziałkowemu meczowi. Inny weteran Zagłębia, Łukasz Piątek, wyjechał na drugi koniec Polski i gra już w Bruk-Bet Termalice Nieciecza.


Komu obrany kierunek budowy drużyny bardziej się opłaci, to oczywiście okaże się na koniec sezonu. Póki co, to Zagłębie lepiej weszło do ligowego grania. W meczu otwarcia sezonu pokonało w Kielcach Koronę - skromnie, bo 1:0, ale liczą się trzy punkty. Śląsk też grał na wyjeździe, ale do Wrocławia wrócił na tarczy po porażce 0:2 z Arką Gdynia.

Reklama

Trener Śląska Jan Urban uważa, że stabilność Zagłębia Lubin nieco paradoksalnie może być atutem jego zespołu w derbach Dolnego Śląska.


- To jest to praktycznie ten sam zespół, co w tamtym sezonie. To oznacza, że znają się nawzajem, wiedzą, czego od siebie chcą i według mnie to jest największą siłą lubinian. Dodatkowo nie możemy robić głupich fauli przed polem karnym, bo wiemy, jak to się może skończyć. W poniedziałek spodziewam się otwartego meczu, ponieważ Zagłębie gra u siebie. Przegraliśmy tam, zremisowaliśmy to może czas na inny wynik?

Reklama

Szkoleniowiec wrocławskiej drużyny dodaje, że nie chce stawiać byłego gracza Zagłębia, a dziś Śląska Djordje Cotry w roli swego rodzaju “szpiega”.


- Nie pytałem Cotry o Zagłębie i nie mam zamiaru. Po to mamy sztab szkoleniowy, żeby robić analizy przeciwnika i zebraliśmy dużą wiedzę na temat naszych rywali. Dla niego byłoby to mało komfortowe, żeby opowiadał o swoich kolegach. Nie chcemy go postawić w takiej sytuacji - podkreśla Jan Urban.


Do meczu o prymat w regionie Śląsk przystąpi solidnie wzmocniony. Niemal na pewno zagra Marcin Robak, ze skutecznością którego we Wrocławiu wiążą spore nadzieje. W Śląsku przez ostatnie lata to właśnie skuteczność była bardzo słabym punktem drużyny. Teraz, dzięki Robakowi oraz pozyskanemu w wakacje Arkadiuszowi Piechowi, napastnicy Śląska mają się stać postrachem bramkarzy rywali.

Reklama

- W ataku mam zawodników, którzy potrafią strzelać gole. Trzeba to jednak udowodnić na boisku. Jeśli Marcin będzie zdobywać bramki tak, jak w poprzednim sezonie, jeśli dołączy do niego Arek (Arkadiusz Piech - przyp. red.), to nie może w niektórych spotkaniach zagramy dwoma napastnikami, a może zawsze - deklaruje trener Jan Urban.


Skład Śląska na mecz z Zagłębiem nie powinien różnić się zbytnio od tego, w którym wrocławianie wyszli na boisko w Gdyni. Spodziewamy się trzech zmian. W roli rozgrywającego może wystąpić Sito Riera, który zakończy karę zawieszenia na cztery mecze. Hiszpan otrzymał ją po meczu z… Zagłębiem Lubin w końcówce poprzedniego sezonu. Wtedy wdał się w boiskową scysję z Adamem Buksą, odebrał cios od młodego gracza z Lubina i nie pozostał mu dłużny.

Reklama

Jeśli Riera zagra od początku, za plecami może mieć m.in. Michała Chrapka. Ten zawodnik w Gdyni wszedł jako rezerwowy, a pozycję defensywnego pomocnika obsadził Dragoljub Srnić. Serb w Gdyni mocno oberwał i zszedł z boiska z kontuzją. Trener Urban uspokoaja, że zawodnik będzie brany pod uwagę na mecz z Zagłębiem, ale niewykluczone, że w Śląsku zdecydują się nieco oszczędzić jego zdrowie. Z kolei w ataku zamiast Arkadiusza Piecha od pierwszej minuty może wyjść Marcin Robak. Wykluczony zaś jest występ Kamila DankowskiegoAdama Kokoszki. Obaj leczą uraz kolana.


2. kolejka Ekstraklasy, Zagłębie Lubin - Śląsk Wrocław, poniedziałek (24 lipca br.), godz. 18.


Łukasz Maślanka, Twitter: @Lukasz_Maslanka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości