Coraz więcej rowerzystów próbuje w weekend korzystać z wałów nad Odrą we Wrocławiu. Ale uwaga! To wciąż zabronione i właśnie teraz szczególnie niebezpieczne dla wałów. Straż miejska zapowiada, że będzie bezwzględna. I podkreśla, że zakaz dotyczy nie tylko chodzenia, ale wszelkiego poruszania się po obwałowaniach, także na dwóch kółkach. Zakaz dotyczy wszystkich rzek na Dolnym Śląsku. Mandaty mają sięgać 500 złotych, a ci którzy ich nie przyjmą - stana przed sądem. Tam kara może wzrosnąć do 5000 zł.
Woda w Odrze we Wrocławiu opadła już o prawie metr w stosunku do szczytu fali kulminacyjnej. Zagrożenie jest już dużo mniejsze, ale wciąż Wrocław nie jest bezpieczny. Rzeka nie wróciła jeszcze do swojego koryta. Opiera się o wały, które są już bardzo nasiąknięte i w każdej chwili mogą zacząć przepuszczać wodę. Hydrolodzy podkreślają, że krytyczny moment zaczyna się 80 godzin po nadejściu fali kulminacyjnej. To właśnie teraz!
Zakaz wstępu na wały obowiązuje na całym Dolnym Śląsku i dotyczy wszystkich rzek. Straż miejska początkowo apelowała i pouczała. Teraz posypią się mandaty.
- Strażnicy miejscy otrzymali polecenie stanowczego reagowania wobec osób naruszających ten zakaz. Zakaz obejmuje wszelkie poruszanie się po obwałowaniach rzek: piesze, kołowe, z użyciem jakichkolwiek pojazdów mechanicznych, itp. i obowiązuje do odwołania. Poruszanie się po wałach i nabrzeżach w czasie zagrożenie powodziowego może spowodować ich uszkodzenie i bezpośrednio naraża mieszkańców na niebezpieczeństwo, dodatkowo utrudnia służbom prowadzenie działań - podkreśla Waldemar Forysiak, zastępca komendanta Straży Miejskiej Wrocławia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze