Reklama

Silny pretendent kontra doświadczony mistrz. Ślęza zaczyna walkę o złoto [ZAPOWIEDŹ]

18/04/2017 19:58

W Basket Lidze Kobiet nadszedł czas na najważniejsze rozstrzygnięcia. W środę i czwartek koszykarki Ślęzy zmierzą się przed własną publicznością z Wisłą Can-Pack Kraków w pierwszych meczach o mistrzostwo Polski. Początek obu spotkań o godzinie 18:45 w hali AWF-u przy Stadionie Olimpijskim.

Wrocławianki znalazły się w decydującej rozgrywce o złoto po raz pierwszy od 30 lat. Stało się to faktem, gdy w minioną środę pokonały po niesamowitym spotkaniu przed własną publicznością CCC Polkowice w piątym meczu półfinału. Jeszcze na niespełna 11 minut przed końcem wrocławianki przegrywały różnicą 13 "oczek", ale fantastyczna postawa Marissy Kastanek, która rzuciła w ostatniej kwarcie aż 17 punktów, pozwoliła Ślęzie cieszyć się z awansu do finału. Wisła prawo gry o złoto zapewniła sobie kilka dni wcześniej, wygrywając serię z Artego Bydgoszcz 3:1.


Starcie Ślęzy z Wisłą to powtórka finału sprzed 30 lat. W 1987 roku rywalizacja toczyła się do dwóch zwycięstw. Wrocławianki najpierw wygrały u siebie, a potem w Krakowie, gdzie rozpoczęły świętowanie zdobycia pierwszego i jak na razie jedynego złota w historii klubu. Wcześniej Ślęza jeszcze dwa razy walczyła z "Białą Gwiazdą" w finale, ale w obu przypadkach górą były rywalki.

Najnowsza historia potyczek wrocławsko-krakowskich jest równie interesująca. W poprzednim sezonie zespoły zmierzyły się w półfinale play-off. Lepsza była Wisła, wygrywając 3:2. W bieżących rozgrywkach Ślęza musiała uznać wyższość rywalek w finale Pucharu Polski, przegrywając po dogrywce. W sezonie zasadniczym ekstraklasy Ślęza przegrała z Wisłą przed własną publicznością (65:71), ale w Krakowie wzięła rewanż z nawiązką (71:55). Między innymi dlatego wrocławianki do play-offów przystąpiły z pierwszego miejsca i znów mają przewagę własnego parkietu. Po 22 spotkaniach rundy zasadniczej oba zespoły miały taki sam bilans (18 wygranych i 4 porażki), ale wrocławianki były lepsze właśnie w bezpośrednich meczach.

- Żywiołowy doping i wsparcie kibiców jest naszym atutem. Jednak ten sezon i play-offy pokazały, że każda hala jest do zdobycia. My w ćwierćfinale i półfinale traciliśmy przewagę własnego parkietu, ale później i tak awansowaliśmy - zauważa Arkadiusz Rusin, trener Ślęzy.

- Nie mamy nic do stracenia. Przeszliśmy długą drogę w tym sezonie. Chcemy grać o jak najwyższe cele, ale mamy świadomość z kim się mierzymy. Wisła to 25-krotny mistrz Polski. W ostatnich sześciu sezonach była finalistą i tylko raz oddała palmę pierwszeństwa zespołowi z Polkowic. Wisła jest rozpatrywana w roli faworyta, ale my już niejednokrotnie pokazywaliśmy, że potrafimy grać dobrą koszykówkę i wygrywać ważne mecze, czy to u siebie, czy na wyjeździe. Tą drogą będziemy podążali w finale - dodaje szkoleniowiec wrocławskiego zespołu.

Rywalizacja w finale toczyć się będzie do trzech zwycięstw. Pierwsze dwa mecze we Wrocławiu o godzinie 18:45. Bilety (10 i 5 zł) można kupić bezpośrednio przed spotkaniami w kasie hali AWF-u przy Stadionie Olimpijskim. Kolejne starcia zaplanowano w Krakowie na 29 kwietnia (sobota) i ewentualnie 30 kwietnia (niedziela) oraz 3 maja we Wrocławiu (środa). O brązowy medal powalczą CCC Polkowice i Artego Bydgoszcz (także do trzech zwycięstw).

Reklama

TAK WROCŁAWIANKI WALCZYŁY O FINAŁ:



prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości