Doświadczenie wygrało z młodością. R8 Basket Kraków był zdecydowanym faworytem finałowego dwumeczu ze Śląskiem i właściwie już w pierwszym pojedynku rozstrzygnął losy mistrzostwa drugiej ligi. Krakowianie wysoko pokonali koszykarzy WKS-u 89:70. Rewanż za tydzień w Krakowie.
W niedzielnym spotkaniu wyrównany był tylko początek. Śląsk zbudował nieznaczną przewagę po dwóch "trójkach" Wojciecha Jakubiaka, a rywale odpowiadali trafieniami Wojciecha Pisarczyka. Po trzech minutach gry Jakub Dwernicki przechwycił piłkę i zdobywając łatwe punkty wyprowadził R8 Basket na prowadzenie, którego krakowianie nie oddali już do końcowej syreny. Jeszcze w pierwszej kwarcie przyjezdni wygrywali różnicą 12 "oczek", ale zryw w postaci akcji 2+1 Aleksandra Dziewy i jednego punktu Jakubiaka, pozwolił wrocławianom nieco zmniejszyć straty.
Śląsk miał spory problem, bo choć nie grał bardzo źle, to przegrywał coraz wyżej. Agresywna obrona R8 Basketu wymuszała na wrocławskich koszykarzach wiele strat (aż 24 w całym spotkaniu!), a one z kolei pozwalały zdobywał łatwe punkty. Zawodnicy WKS-u próbowali różnych sposobów, ale nie potrafili zbliżyć się do rywali na mniej niż 10 "oczek". Ostatnie słowo w pierwszej połowie należało do Michała Hlebowickiego, który trafił za trzy punkty równo z końcową syreną. Śląsk przegrywał 37:52 i była to sytuacja trudna, ale nie beznadziejna.
Taki stan rzeczy zmienił się w trzeciej kwarcie, bowiem krakowianie grali tak, jakby to oni wysoko przegrywali i musieli za wszelką cenę odrobić straty. Wtedy sytuacja podopiecznych Dominika Tomczyka i Jacka Krzykały zaczynała być beznadziejna, bo na początku czwartej ćwiartki przegrywali już 30 punktami (47:77). Na szczęście R8 Basket w końcówce już się nieco rozluźnił, dzięki czemu gra wrocławian w końcu zaczęła przynosić efekty. Nie brakowało widowiskowych akcji - jak chociażby wsad Michała Sasika - i serii punktów. Miejscowi wymuszali też sporo przewinień i często stawali na linii rzutów wolnych, ale nie wszystkie próby potrafili wykorzystać (trafili 8 na 12 rzutów). Mały zryw pod koniec spotkania pozwolił trochę zmniejszyć rozmiary porażki i ostatecznie Śląsk przegrał "tylko" 70:89. Rewanżowe spotkanie odbędzie się za tydzień w Krakowie.
To już chyba koniec marzeń o mistrzostwie drugiej ligi, ale też niezwykle cenna lekcja w kontekście przyszłego sezonu. R8 Basket jest bardzo silnym zespołem, a takich przecież w pierwszej lidze nie brakuje, więc jeśli Śląsk nie chce szybko wrócić do drugiej ligi, powinien solidnie przepracować okres między sezonami. A krakowianie? Udowodnili, że są najlepszym zespołem w rozgrywkach, a ich zapowiedzi dotyczące mistrzostwa Polski w najbliższych latach nie są słowami rzucanymi na wiatr.
Śląsk Wrocław - R8 basket AZS Politechnika Kraków 70:89 (16:24, 21:28, 10:23, 23:14)
Śląsk: Jakubiak 19 (3), Dziewa 16, Krakowczyk 9 (1), Stawiak 6, Musijowski 4, Ratajczak 4, Musiał 4, Żeleźniak 3 (1), Bożenko 3, Sasik 2, Kurkowiak 0, Wilczek 0.
R8 Basket: Załucki 16 (4), Hlebowicki 14 (2), Zieliński 14 (1), Kwiatkowski 11 (1), Pisarczyk 11, Stecko 6, Kamecki 5, Dwernicki 4, Stalicki 3, Malczyk 2, Derkowski 3, Siwak 0.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze