Reklama

Śląsk - KK Warszawa: Bezpośrednie starcie o awans [ZAPOWIEDŹ]

10/05/2017 12:05

Koszykarze Śląska Wrocław mogą w środę zrealizować przedsezonowy cel, jakim jest awans do pierwszej ligi. Podopieczni Dominika Tomczyka i Jacka Krzykały muszą "tylko" ograć trudnego i wymagającego rywala, czyli KK Warszawa.

Play-offy rządzą się swoimi prawami. Zawodnicy KK Warszawa w dwóch dotychczasowych półfinałowych meczach ze Śląskiem zagrali siedem świetnych kwart, ale mimo tego nie rozstrzygnęli jeszcze rywalizacji na swoją korzyść. W pierwszym spotkaniu we Wrocławiu warszawianie byli lepsi niemal w każdym aspekcie gry, ale też mieli sporo szczęścia, bo grający zwykle na świetnej skuteczności zawodnicy WKS-u fatalnie pudłowali. KK niemal przez cały mecz zachowywał kilka punktów przewagi, a w końcówce - kiedy już mecz był rozstrzygnięty - powiększył ją jeszcze do szesnastu "oczek". Sytuacja Śląska przed rewanżem była bardzo trudna, ale nie beznadziejna. Wyjazdowa wygrana oznaczała remis w półfinale i powrót rywalizacji do stolicy Dolnego Śląska.

Przez trzy kwarty drugiego pojedynku niewiele wskazywało na to, że Śląsk będzie miał jeszcze jedną szansę. Rywale prezentowali się lepiej, zaskakiwali wrocławian celnymi "trójkami" i wygrywali walkę na tablicach. W ostatnich dziesięciu minutach stało się jednak coś kompletnie zaskakującego - wrocławianie zaczęli w końcu dobrze bronić, a po stronie warszawskiej mnożyły się straty i niecelne rzuty. W efekcie tego koszykarze WKS-u sukcesywnie zmniejszali straty, aż w końcu wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do samego końca. Śląsk zmiażdżył KK w czwartej kwarcie wygrywając aż 22:2 i doprowadził do remisu 1:1 w rywalizacji do dwóch zwycięstw.

Najlepszymi zawodnikami KK są Paweł Hybiak i Michał Wojtyński, od których trenerzy każdorazowo zaczynają ustalanie meczowego składu. Ten pierwszy oprócz wielu punktów (średnio 12,1 na mecz) notuje jeszcze sporo asyst - średnio niemal sześć na spotkanie. W półfinałach wrocławianom we znaki dał się jeszcze Tomasz Rudko, któremu w decydujących momentach nie zadrżała ręka. Kluczowa może okazać się dyspozycja centra WKS-u Aleksandra Dziewy. Środkowy w pierwszym spotkaniu zagrał przeciętnie, ale już w kolejnym pojedynku był najskuteczniejszym zawodnikiem Śląska, a do trzynastu punktów dołożył tyle samo zbiórek

Teraz sytuacja jest jasna, a margines błędu dla obu zespołów już się wyczerpał - zwycięzca zagra w finale, gdzie czeka już R8 Basket AZS Politechnika Krakowska, i jednocześnie wywalczy awans do pierwszej ligi. Przegrany natomiast będzie miał jeszcze dodatkową szansę w starciu z AZS UMCS Lublin o trzecie miejsce, bowiem promocję do wyższej klasy rozgrywkowej zagwarantują sobie trzy najlepsze zespoły drugiej ligi.

Kto będzie górą, wrocławska młodość czy warszawskie doświadczenie? Początek decydującego spotkania o godzinie 19 w hali Kosynierka przy ulicy Mieszczańskiej.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości