Reklama

Śląsk podejmuje Ruch Chorzów. Porażka nie wchodzi w rachubę [ZAPOWIEDŹ]

12/05/2017 15:56

To nie będzie zwykły mecz dla Śląska Wrocław. To będzie spotkanie o być albo nie być w Lotto Ekstraklasie. Wrocławianie podejmą Ruch Chorzów. Jeśli przegrają, spadną na samo dno tabeli i będą bardzo blisko pożegnania z Ekstraklasą.

W mijających dniach nie było chyba klubu w Ekstraklasie, w którym byłoby tak gorąco, jak we wrocławskim Śląsku. Wszystko dlatego, że w Gliwicach zespół przegrał bardzo ważne spotkanie z tamtejszym Piastem 0:2. W efekcie, spadł na 14. miejsce w tabeli - ostatnie bezpieczne. Co gorsza, gra zespołu była jeszcze gorsza niż wynik. Pojawiły się nawet zarzuty, że część graczy Śląska w Gliwicach przeszła obok meczu. Po spotkaniu zaś kapitan Śląska Piotr Celeban zaprosił drużynę na mocną, męską rozmowę.

Porażka w Gliwicach zmusiła prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza do reakcji. Zaprosił do siebie na rozmowę trenera Jana Urbana, prezesa Michała Bobowca i dyrektora sportowego Adama Matyska. Panowie tłumaczyli się prezydentowi z fatalnej postawy Śląska, a zarazem przedstawili plan ratowania tonącego statku. W magistracie zrobiło się nerwowo, bo miejscy włodarze chcą za wszelką cenę pozbyć się większościowego pakietu udziałów w Śląsku. Aby interes udało się ubić, zespół musi się utrzymać, bo spadkowicza z Ekstraklasy nie uda się sprzedać. Jak wyjaśnia trener Jan Urban:

- Prezydent Wrocławia oczekuje utrzymania. Jest zaangażowany w sytuację klubu i chce pomóc, by drużyna w decydującym momencie była jak najlepiej przygotowana do meczów. Spotkania są częste, bo prezydent jest bardzo utożsamiony z klubem.

Tyle dobrego dla Śląska, że w poprzedniej kolejce punkty zgubiła Arka Gdynia i to drużyna znad Bałtyku wylądowała w strefie spadkowej. Także Ruch Chorzów zanotował tylko remis, który nie pozwolił mu się wyrwać z ostatniego miejsca w tabeli. Ale można być pewnym, że w czterech meczach, które zostały do końca sezonu, walka będzie na noże.

Dla najbliższego rywala Śląska, czyli Ruchu Chorzów, punkty są potrzebne na wagę złota. I chorzowianie we Wrocławiu na pewno tanio skóry nie sprzedadzą. “Niebiescy” będą o tyle groźni, bo najwyraźniej w tym sezonie mają patent na Śląsk. We Wrocławiu zwyciężyli 2:1, u siebie zaś 2:0. Klub ma jednak sporo problemów.

Ruch ma kłopoty finansowe, jego przyszłość jest niepewna i grozi mu, że nie dostanie licencji na grę w Ekstraklasie w nowym sezonie. Niedawno z drużyną pożegnał się renomowany trener Waldemar Fornalik. Zastąpił go Krzysztof Warzycha, były świetny piłkarz m.in. reprezentacji Polski. Na dniach zaś kontrakt z Ruchem z winy klubu rozwiązał młody, utalentowany Patryk Lipski. To był podstawowy zawodnik chorzowian i strzelec sześciu goli w tym sezonie. Jego strata będzie dla Ruchu odczuwalna we Wrocławiu. Ale trener Warzycha ciągle ma kim grać. Barw Ruchu broni m.in. doświadczony stoper Rafał Grodzicki, słynący z twardej gry. Jego kolegą w bloku obronnym jest inny weteran, Marcin Kowalczyk. O grę w środku pola dba m.in. Łukasz Surma (w czerwcu skończy 40 lat!), a za zdobywanie goli odpowiada młody Jarosław Niezgoda, zdobywca 10 bramek. Z kolei w bramce stoi doświadczony Słowak Libor Hrdlicka, który w tym sezonie puścił co prawda 48 goli, ale i tak wiele razy ratował skórę swoim kolegom z zespołu.

- Ruch Chorzów jest w podobnej sytuacji co my. To drużyna, która lubi grać z kontrataku. Ma szybkich zawodników i to są główne atuty tego zespołu. Jesteśmy na to przygotowani, to jego mocna broń i tego też musimy się ustrzec. Trener Warzycha wiele nie mógł zmienić. Nie mają zbyt wielu argumentów i trudno w tak kluczowym momencie o rewolucję - analizuje Jan Urban, trener Śląska Wrocław.

Do tego arcyważnego meczu Śląsk przystąpi osłabiony. Na pewno nie zagra obrońca Adam Kokoszka, który w Gliwicach doznał kontuzji kolana. Zastąpi go prawdopodobnie Mariusz Pawelec. Nie zagra też Joan RomanAlvarinho, ale do ich nieobecności w Śląsku się przyzwyczajono, bo obaj od jakiegoś czasu leczą urazy. Zagadką jest też obsada bramki Śląska w tym meczu. W Gliwicach bronił młody Dominik Budzyński, ale z Oporowskiej dochodzą słuchy, że problemy z obolałym łokciem zaleczył Mariusz Pawełek i kto wie, może właśnie na jego doświadczenie trener Jan Urban postawi w tym meczu.

-  Pomóc nam można przychodząc na stadion. Każdy kibic będzie nam bardzo potrzebny. W Gliwicach nasi fani wyszli w trakcie meczu, trochę nam nawrzucali i mieli rację. My jednak jesteśmy silniejsi z naszymi fanami. Właśnie w tych momentach kibice są nam najbardziej potrzebni - kończy trener wrocławskiego Śląska.


Kibice Śląska, udając się pociągami Kolei Dolnośląskich na mecze we Wrocławiu, otrzymują ulgę na przejazd tam i z powrotem w wysokości 50%. Warunkiem niższej opłaty jest posiadanie ważnego biletu na rozgrywane w danym dniu spotkanie. Promocja dotyczy wszystkich połączeń z każdej stacji województwa do dowolnego przystanku na terenie Wrocławia, w tym również relacji w granicach wewnętrznych miasta.

Reklama

33. kolejka LOTTO Ekstraklasy, Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów, sobota (13 maja), Stadion Wrocław przy Alei Śląskiej, godz. 18.


Łukasz Maślanka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości