Reklama

Śląsk Wrocław wreszcie wygra w Ekstraklasie? Czeka go trudny mecz z Wisłą Płock

18/08/2016 20:08

Ponad miesiąc ekstraklasowego grania w nowym sezonie już za nami, a Śląsk Wrocław na własnym stadionie jeszcze nie wygrał. O pierwszy triumf przed własną publicznością zespół trenera Mariusza Rumaka powalczy z Wisłą Płock.

Ligowy terminarz tak się ułożył Śląskowi, że dwa kolejne mecze rozegra z tegorocznymi beniaminkami Ekstraklasy. W pierwszym starciu wrocławianie ulegli Arce Gdynia 0:2. Teraz na ich drodze stanie Wisła Płock, czyli zespół, który jak na nowicjusza póki co radzi sobie nieźle. Płocczanie przed meczem ze Śląskiem mają 7 pkt. i zajmują siódme miejsce - co warto podkreślić, lepsze od Śląska, który plasuje się na pozycji nr 10 z dorobkiem o “oczko” mniejszym niż ich najbliższy rywal.


Zespół trenera Marcina Kaczmarka póki co wygrał dwa mecze, jeden zremisował i zanotował dwie porażki. Wrażenie może robić zwłaszcza ostatni wynik najbliższego rywala Śląska - Wisła uporała się z mocną w tym sezonie Jagiellonią Białystok, zadając jej pierwszą porażkę w sezonie. W kadrze zespołu z Płocka znajdziemy kilka ciekawych nazwisk. To m.in. były piłkarz Legii Warszawa Dominik Furman, dawny lider Lecha Poznań Sergei Kriwec, napastnik z Bułgarii Dymitar Iliew oraz Gruzin Georgi Merebaszwili.

Reklama

Klasę najbliższego rywala swojej drużyny docenia trener Śląska Mariusz Rumak.


- Ze względu na sposób grania Wisły piątkowe starcie będzie dla nas bardzo trudne. To jest zdyscyplinowany zespół, silny kadrowo – zwłaszcza w pomocy i ataku – ale i obrońców ma solidnych. Ostatnie mecze pokazały, że wiedzą w co grają, o co i jak mają to robić.


Wrocławski szkoleniowiec przed meczem z Wisłą Płock ma spory ból głowy. Wszystko przez Ryotę Moriokę. Gdy jest w formie, Japończyk potrafi pociągnąć grę drużyny. Ostatnio jednak Morioka nie błyszczy. Trener Rumak zdradza, że pomocnik narzeka na uraz mięśnia, a jego występ przeciwko Wiśle nie jest pewny.

Reklama

- On tak naprawdę nie powinien wyjść na boisko w meczu z Arką. Nie do końca był przygotowany. Ja podjąłem decyzję, by wystawić go od początku. Ryota boryka się z urazem mięśnia przywodziciela i trenuje indywidualnie. To nie jest wielki uraz, ale odczuwa duży dyskomfort, w związku z czym nie może pokazać wszystkich umiejętności - zdradza trener Mariusz Rumak.


Jego brak może być dla Śląska poważnym problemem, bo nie ma obecnie w składzie drużyny piłkarza o podobnych, wysokich umiejętnościach. Teoretycznie za rozegranie może odpowiadać Słowak Peter Grajciar, ale to jednak inna półka niż ta, na której znajduje się Japończyk. Równie teoretyczny jest wariant, w którym w środku pola jako gracz napędzający akcje ofensywne zagra Alvarinho. Wtedy jednak Portugalczyka zabraknie na skrzydle, a wielu bocznych pomocników w Śląsku też nie ma.

Reklama

W jego miejsce mógłby wystąpić Andras Gosztonyi, ale trener Rumak Węgra ceni nieszczególnie mocno. Do listy nieobecnych dodajmy kontuzjowanego lewego obrońcę Augusto, a zobaczymy, że Śląsk z Wisłą może zagrać bardzo osłabiony. A z brakami kadrowymi może być ciężko o zwycięstwo, także dlatego, że piłkarze z Płocka jak na razie grają bez kompleksów i wygrywali już z zespołami w teorii mocniejszymi.


6. kolejka LOTTO Ekstraklasy, Śląsk Wrocław - Wisła Płock, piątek (19 sierpnia), Stadion Wrocław przy Alei Śląskiej, godz. 18.


Łukasz Maślanka, Twitter: @Lukasz_Maslanka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości