Tego kroku działaczy Śląska Wrocław można było się spodziewać. Bramkarz Lubos Kamenar odchodzi z drużyny.
To jeden z najgorszych transferów Śląska Wrocław w ostatnich latach. A przyznać musimy, że do grona transferowych niewypałów klubu wcale nie jest łatwo trafić, bo konkurencja jest mocna. Oded Gavish, Sebino Plaku, Milos Lacny... A to tylko kilku piłkarzy, którzy przychodzą nam do głowy w pierwszej kolejności.
Lubos Kamenar zalicza się do tej grupy. W Śląsku Wrocław spędził jeden sezon. Zaliczył 9 występów w Ekstraklasie, w których puścił... 19 goli. Zdarzały się spotkania, w których Słowak bardziej drużynie szkodził niż pomagał, jak np. w meczu z Piastem Gliwice we Wrocławiu, przegranym przez Śląsk 3:4 lub srogie lanie od Legii Warszawa, z którą Śląsk przegrał 0:4.
Po raz ostatni w Ekstraklasie Słowak zagrał w marcu. Później w Śląsku stawiano albo na niepewnego Mariusza Pawełka, albo na niedoświadczonego Dominika Budzyńskiego. Kamenar przepadł w rezerwach, bo nie dawał nadziei na odpowiednią jakość gry. I przyniósł sporo rozczarowania, bo rok temu Śląsk mocno zabiegał o jego transfer. Za Słowakiem przemawiało też jego CV: grał w takich klubach, jak FC Nantes i Celtic Glasgow, czyli w uznanych firmach. We Wrocławiu jednak zupełnie zawiódł.
W wakacje do Śląska z wypożyczenia wrócił Jakub Wrąbel, a do klubu z Pogoni Szczecin dołączył Jakub Słowik. Dla Kamenara miejsca w drużynie zabrakło i Śląsk rozwiązał z nim kontrakt za porozumieniem stron.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze