Reklama

Śląsk znów przegrywa. Gorzej być już nie może? [RELACJA]

06/05/2017 17:47

Piłkarze Śląska Wrocław przegrali z Piastem Gliwice 0:2 w spotkaniu 32. kolejki Lotto Ekstraklasy. Oprócz wyniku sportowego martwić może jeszcze styl gry, bo - delikatnie ujmując - podopieczni Jana Urbana nie zachwycili. Śląsk wciąż nie zdobył punktów w grupie spadkowej i jest na najlepszej drodze do pierwszej ligi.

Z jednej strony wszyscy w Śląsku zgodnie przyznają, że zdają sobie sprawę z powagi sytuacji i z tego, że widmo spadku z ekstraklasy jest realne, a z drugiej piłkarze znów wychodzą na boisko jakby to dla nich była największa kara. Trener Jan Urban próbuje natomiast różnych wariantów. Między słupkami tym razem stanął Dominik Budzyński, a wyjściowej jedenastce znaleźli się Ostoja Stjepanović i Kamil Biliński, którzy ostatnio pauzowali za nadmiar żółtych kartek.

Poza uderzeniem Kamila Dankowskiego z początku spotkania, wrocławianie w pierwszej połowie nie zagrozili poważnie bramce Piasta. A miejscowi doskonale wiedzieli, że są "pod kreską" i każdy punkt jest dla nich bezcenny. Grali bardzo agresywnie, przeważali i raz za razem atakowali, aż w końcu w 38. minucie zdołali strzelić gola. Ostoja Stjepanović niespecjalnie przeszkadzał Łukaszowi Sekulskiemu, ten zagrał do Radosława Majewskiego, a kapitan Piasta mocnym strzałem pokonał bramkarza WKS-u. Do przerwy wrocławianie przegrywali w Gliwicach 0:1.

Po zmianie stron na murawie pojawił się Ryota Morioka, który wprowadził sporo ożywienia w szeregi Śląska. Japończyk miał dwie okazje, ale najpierw uderzał zbyt lekko, a chwilę później niecelnie. Wśród rywali największe zagrożenie stwarzał asystent przy pierwszym trafieniu - Łukasz Sekulski. Napastnik w 49. minucie minimalnie niecelnie główkował po dośrodkowaniu ze skrzydła, a chwilę później oddał groźny strzał z dystansu, z którym Budzyński poradził sobie z największym trudem.

Bramkarz Śląska był jednak bezradny w 58. minucie, kiedy Sasa Zivec popisał się pięknym uderzeniem z rzutu wolnego. Druga bramka właściwie rozstrzygnęła losy spotkania. Piłkarze WKS-u próbowali atakować, ale robili to bardzo nieporadnie, jakby byli pogodzeni z kolejną porażką, Piast natomiast dążył do podwyższenia wyniku, ale na przeszkodzie stawał Dominik Budzyński. Śląsk ostatecznie przegrał w Gliwicach 0:2 i znacznie skomplikował swoją sytuację w ligowej tabeli. Wrocławianie mają teraz tyle samo punktów co ostatni Ruch Chorzów i choć jeszcze nie znajdują się w strefie spadkowej, to może się to zmienić po poniedziałkowym spotkaniu Cracovii z Arką Gdynia. Piłkarzy WKS-u czeka w najbliższych tygodniach ciężka walka o pozostanie w ekstraklasie.

Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 2:0 (1:0)
Bramki: Murawski 38, Zivec 58

Piast: Szmatuła - Mójta, Santos, Sedlar, Pietrowski, Badia (85 Gojko), Murawski, Jankowski (85 Masłowki), Korun, Sekulski (55 Papadopulos), Zivec.
Śląsk: Budzyński - Pawelec, Celeban, Kokoszka (65 Augusto), Lewandowski (46 Madej), Kovacevic, Stjepanovic (46 Morioka), Dankowski, Riera, Pich, Biliński.

Żółte kartki: Stjepanović, Kokoszka, Pawelec.
Sędzia: Tomasz Musiał.


Paweł Prochowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości