Reklama

Śląska Wrocław mecz o wszystko! Jeśli przegra z Arką, będzie o krok od spadku z Ekstraklasy [ZAPOWIEDŹ]

17/05/2017 14:24

Piłkarzy Śląska Wrocław czeka mecz prawdy. Drużyna trenera Jana Urbana podejmie Arkę Gdynia. Jest bardzo prawdopodobne, że to spotkanie przesądzi, czy Śląsk utrzyma się w Ekstraklasie.

Drużyna z Gdyni przyjedzie do Wrocławia na mecz ze Śląskiem, mając 20 pkt. w dorobku i zajmując przedostatnie, piętnaste miejsce w tabeli. Wrocławianie mają identyczny dorobek punktowy, ale do tego meczu przystąpią z miejsca nr 14 w ligowej stawce. Po tym meczu obu drużynom zostaną dwa mecze do rozegrania i maksymalnie sześć pkt. do zdobycia. A kto we Wrocławiu wygra, będzie miał aż trzy “oczka” przewagi nad bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie w lidze.


Wniosek jest więc prosty, choć zarazem bardzo niebezpieczny i dla Śląska, i dla Arki Gdynia. Mecz we Wrocławiu może przesądzić, że jedna z tych drużyn z hukiem zleci z ligi. Bo stratę trzech punktów będzie bardzo trudno odrobić w zaledwie dwóch meczach ligowych. Nie dość, że może zabraknąć czasu, to trudno będzie także o to, by pozbierać się psychicznie po mocnym ciosie w postaci tak kosztownej porażki. Co prawda drużynie zostaną jeszcze szanse matematyczne, ale jeśli Śląsk przegra, do utrzymania w lidze będzie potrzebował cudu.

Reklama

Zarówno we Wrocławiu, jak też w Gdyni wszyscy mają świadomość rangi piątkowego meczu. Żadna z drużyn nie przystąpi też do gry, pokrzepiona wcześniejszym sukcesem. Śląsk bowiem uległ w Lubinie miejscowemu Zagłębiu 0:2, prezentując mizerny futbol, a Arka przegrała u siebie z Wisłą Płock 0:1. Te porażki dodatkowo utrudniły życie obu drużynom, rozpaczliwie broniącym się przed spadkiem z Ekstraklasy. I mogą dodatkowo spętać nogi zawodnikom obu ekip, dlatego możemy prędzej spodziewać się typowego meczu walki i murowania dostępu do własnej bramki, a wynik 6:0 (jak podczas poprzedniego meczu ligowego na Stadionie Wrocław) nie ma szans się powtórzyć.


Arka ma jednak pewną przewagę nad Śląskiem. Drużyna z Trójmiasta w tym sezonie ograła wrocławian dwa razy, za każdym razem zwyciężając 2:0. Szczególnie bolesna dla Śląska była zwłaszcza porażka u siebie w grudniu ub.r. Wtedy gdynianie potrzebowali tylko trzech minut, aby wpakować Śląskowi dwa gole i upokorzyć go na jego stadionie.

Reklama

Nieco ponad miesiąc temu w Arce zmienił się trener. Grzegorza Nicińskiego, który wprowadził drużynę do Ekstraklasy, zastąpił Leszek Ojrzyński. To doświadczony szkoleniowiec, którego zresztą na początku br. przymierzano do pracy właśnie w Śląsku Wrocław. Wtedy jednak posadę dostał Jan Urban, a trener Ojrzyński musiał jeszcze trochę odpoczywać na bezrobociu. Z jego przyjściem do Gdyni wiązano spore nadzieje, ale trudno powiedzieć, aby trener Ojrzyński sprostał oczekiwaniom. Pod jego ręką Arka zdobyła co prawda Puchar Polski, sprawiając zarazem ogromną niespodziankę, ale w Ekstraklasie za trenera Ojrzyńskiego wygrała tylko raz!


Efekty widać jak na dłoni: gdynianie są obecnie pod kreską w tabeli, mają tylko trzy pkt. przewagi nad ostatnim w stawce Ruchem Chorzów. Na dziś są kandydatem do spadku, i - co by nie mówić, mimo triumfu w Pucharze Polski - byłaby to degradacja zasłużona. Ciągle jednak na korzyść gdynian może zadziałać ścisk, który panuje w dolnej części ligowej tabeli. Arka do 11. w tabeli Piasta Gliwice traci bowiem tylko 2 pkt. (podobnie zresztą, jak Śląsk Wrocław). I ewentualne zwycięstwo we Wrocławiu może dać drużynie z Trójmiasta solidnego “kopa” w górę tabeli. I, co najważniejsze, w idealnym momencie sezonu, bo rywalom z samego dołu tabeli. będzie już trudno odrobić straty.

Reklama

We Wrocławiu Arka raczej nie wymyśli piłkarskich cudów, bo w zespole trenera Leszka Ojrzyńskiego nie ma wirtuozów. W Śląsku zresztą materiał piłkarski też nie jest najwyższych lotów, choć - mimo wszystko - personalnie wrocławianie przynajmniej na papierze wyglądają lepiej. Kluczowa będzie więc motywacja oraz odpowiednie nastawianie.


I tutaj karty wydają się leżeć po stronie Arki, bo trener Ojrzyński słynie z tego, że umie “nakręcić” swoich podopiecznych. W Śląsku zaś motywacja i waleczność to problem od dawna, choćby dlatego, że po sezonie wielu piłkarzy pożegna się z klubem i dziś trudno im “umierać” za Śląsk. W takim meczu zaś sprawa będzie prosta: wygra ten, kto nie zawaha się odstawić nogi, aby pokazać rywalowi, gdzie jego miejsce.

Reklama

W meczu z Arką, trener Śląska Jan Urban nie będzie mógł skorzystać z Adama Kokoszki, Joana Romana, Alvarinho i Sito Riery. Ten ostatni musi się liczyć z dłuższym odpoczynkiem od piłki, a to przez brzydki faul na jednym z rywali, którego dopuścił się w meczu z Zagłębiem Lubin. W efekcie, Hiszpan na pewno nie zagra z Arką, a wyższy wymiar kary ustali dopiero ligowa komisja dyscyplinarna.


Jego brak dodatkowo utrudni życie trenerowi Urbanowi, który w tak ważnym meczu będzie musiał eksperymentować ze składem. Sito Rierę zastąpi więc Ostoja Stjepanović, a na ławkę rezerwowych w miejsce Macedończyka wskoczy Słowak Peter Grajciar. Innych zmian w składzie Śląska na spotkanie z Arką raczej nie ma co się spodziewać.

Reklama

35. kolejka LOTTO Ekstraklasy, Śląsk Wrocław - Arka Gdynia, 19 maja, Stadion Wrocław przy Alei Śląskiej, godz. 18.


Łukasz Maślanka, Twitter: @Lukasz_Maslanka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości