Reklama

SLD zaprasza do rozmów, Razem ich wyśmiewa

16/01/2018 12:23

SLD zaprasza do współpracy partię Razem i Zielonych. I stawia ultimatum: teraz albo nigdy. Partia Razem kręci nosem i kpi z Sojuszu: - Nie podoba nam się taka forma działania.

- Chcemy połączyć siły, tak aby wrocławska lewica współpracowała ze sobą – mówi nam Bartłomiej Ciążyński, szef wrocławskiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej. - Wspólnie mamy szansę osiągnąć sukces – dodaje przewodniczący.


W poniedziałek odbędzie się rada programowa, w siedzibie wrocławskiego OPZZ. Będą na niej przedstawiciele SLD i Inicjatywy Polskiej, ugrupowania Barbary Nowackiej. – Dziękujemy, że pozytywnie zareagowali na nasze zaproszenie do rozmów – słyszymy od Ciążyńskiego.


SLD ma pomysł na wspólne listy do rady miejskiej, a także wspólnego kandydata na prezydenta. – Nie chcemy oczywiście działać jak Platforma Obywatelska, która niby stwarza pozory koalicji, ale narzuca swojego kandydata, w postaci Alicji Chybickiej – zaznacza Ciążyński. – Jesteśmy otwarci na rozmowy na temat tego, kto powinien powalczyć w wyborach – dodaje. 

Reklama

SLD chce również, aby w rozmowach wzięli udział przedstawiciele partii Razem i Zielonych.  – Zapraszamy. Ale zaznaczam, że jeśli nie pojawią na spotkaniu, to już więcej nie wyciągniemy do nich ręki – ostro zapowiada Ciążyński.


Co na to Razem? – Słyszeliśmy o tym spotkaniu – mówi Magdalena Owczarek, szefowa partii we Wrocławiu. – Ale jak to wygląda? Najpierw SLD informuje media, a nam nie daje czasu na odpowiedź. Wyznacza odgórnie termin, stawia warunki. Nie podoba nam się taka postawa – dodaje.


Magdalena Owczarek mówi również, że SLD ma bliżej do Nowoczesnej i do PO i to z nimi Sojusz powinien rozmawiać, a nie z Razem. – Ostatnio ewidentnie popierają działania Rafała Dutkiewicza, mimo że ten zaniedbał politykę społeczną. My działamy oddolnie, staramy się pomagać zwykłym ludziom. Co tu dużo mówić, nie widzimy wtedy działaczy SLD – słyszymy od Magdaleny Owczarek.

Reklama

Na pytanie, czy Razem mogłoby poprzeć w wyborach kandydata na prezydenta Sojuszu, którym najpewniej będzie Ciążyński, wybucha śmiechem: – Nie no, to byłoby dziwne – kończy Owczarek.


Także wychodzi na to, że SLD nie musi już czekać na odpowiedź polityków Razem i w zasadzie pewne jest, że te partie wystartują oddzielnie. Przypomnijmy, że cała lewica we Wrocławiu ma w radzie miejskiej jednego reprezentanta: Dominika Kłosowskiego z SLD.


Marcin Torz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości