Reklama

Ślęza jedzie do Legnicy. Prawdziwa rywalizacja na sztucznej murawie [ZAPOWIEDŹ]

03/11/2017 21:24

W sobotę - 4 listopada - piłkarze Ślęzy Wrocław staną przed szansą na przedłużenie swojej świetnej serii meczów bez porażki. Podopieczni Grzegorza Kowalskiego jadą do Legnicy, by tam zmierzyć się z rezerwami Miedzi. Początek nietypowego spotkania, bo rozgrywanego na sztucznej murawie, o godzinie 13.

Patrząc przez pryzmat ligowej tabeli, bezsprzecznym faworytem tej potyczki są wrocławianie. Żółto-czerwoni są na piątym miejscu w tabeli i śrubują serię gier bez porażki - w ostatnich siedmio meczach odnotowali sześć zwycięstw i remis, a przed tygodniem Ślęza pewnie pokonała solidną Stal Bielsko-Biała 2:0. Miedź jednak również notuje ostatnio świetne wyniki, bo wygrała u siebie z Piastem Żmigród i na wyjeździe - w niezwykle prestiżowym pojedynku - z rezerwami Zagłębia Lubin 3:1. W dotychczasowych czternastu meczach legniczanie zdobyli szesnaście punktów (co daje im dwunaste miejsce w tabeli), ale aż dwanaście z nich na własnej murawie.


W lecie drużynę rezerw Miedzi przejął trener Radosław Bella, który wcześniej prowadził żeński zespół AZS-u Wrocław. Jak to zwykle w przypadku drugich drużyn bywa, ma on do dyspozycji kadrę złożoną z młodych, będących jeszcze na dorobku piłkarzy. Wyjątek w niej stanowi 25-letni Mateusz Zatwarnicki, będącym najbardziej doświadczonym zawodnikiem legnickiej ekipy. Oczywiście w meczach ligowych drużynę wspierają też tzw. "spady", czyli piłkarze, którzy nie mieszczą się w kadrze pierwszego zespołu. Najpewniej i w sobotę ujrzymy kilku zawodników na co dzień trenujących z pierwszym zespołem, choć nie powinny to być wyróżniające jej postacie, gdyż tego samego dnia Miedź rozegra mecz w Chojnicach z Chojniczanką.

Reklama

Aż 31 piłkarzy zagrało już w tym sezonie w rezerwach Miedzi, a przewidywanie wyjściowego ustawienia legniczan może przypominać wróżenie z fusów. Trener Radosław Bella może wybierać spośród kilkudziesięciu zawodników, natomiast szkoleniowiec 1KS-u Grzegorz Kowalski jest w zgoła odmiennej sytuacji, bo praktycznie ma do dyspozycji piętnastu zawodników, a przez to bardzo zawężone pole manewru. Każda kolejna kontuzja czy też pauza spowodowana przez nadmiar kartek jeszcze mocniej je ograniczają. Trzeba jednak zaznaczyć, że mimo tych problemów kadrowych szkoleniowiec 1KS-u potrafi tak poukładać klocki, że Ślęza gra na tyle dobrze, że w kolejnych meczach zdobywa ważne punkty.


Ślęza pokazała już, że potrafi grać w każdych warunkach - zarówno na dziurawej murawie na wrocławskiej Oławce, jak i na nieźle przygotowanych boiskach - w Głubczycach i na stadionie przy ulicy Oporowskiej. Teraz pora na mecz na sztucznej murawie, która będzie atutem rywali. Czy żółto-czerwoni przedłużą serię meczów bez porażki?

Reklama

Miedź II Legnica - Ślęza Wrocław - 4 listopada - godzina 13


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości