Reklama

Ślęza pobiła Rekord. Wrocławianie zbliżają się do ligowej czołówki [RELACJA, WIDEO]

13/11/2017 09:45

Piłkarze Ślęzy Wrocław nie dali większych szans Rekordowi Bielsko-Biała i pewnie wygrali 3:0 w spotkaniu 16. kolejki III ligi. Bramki dla 1KS-u strzelili Adrian Repski, Maciej Firlej i Tobiasz Jarczak. Dzięki tej wygranej podopieczni Grzegorza Kowalskiego zbliżyli się do ligowej czołówki, a do prowadzącej Skry Częstochowa tracą tylko pięć "oczek".

Chociaż warunki niespecjalnie sprzyjały sportowemu widowisku, bo momentami padał deszcz i grad, to zgromadzeni na Oławce kibice nie mogli narzekać na brak wrażeń. Od samego początku gospodarze narzucili rywalom swój styl gry i już w 9. minucie Ślęza mogła objąć prowadzenie. Po dobrze skonstruowanej akcji Kornel Traczyk doskonałym podaniem obsłużył Jakuba Bohdanowicza, ale z jego strzałem znakomicie poradził sobie Krzysztof Żerdka. Goście też starali się atakować, ale ich akcje umiejętnie przerywali defensorzy Ślęzy. Nie mogąc zatem przedostać się pod bramkę, szukali szczęścia uderzając z dystansu. Takie próby podejmowali Marek Sobik, Łukasz Szędzielarz i Dawid Hałat. Były to jednak strzały zbyt mało precyzyjne, by mogły stanowić większe zagrożenie.


Piłkarze Ślęzy tymczasem dobrze operowali piłką i często konstruowali ciekawe akcje, którym niewiele brakowało do skutecznego ich wykończenia. Podobać się zwłaszcza mogły szybko wyprowadzane kontry, a po jednej z nich w 28. minucie Mateusz Kluzek trafił futbolówką wprost w bramkarza. Kilkadziesiąt sekund później wrocławianie już prowadzili - po dośrodkowaniu Kornela Traczyka zamykający akcję Adrian Repski ładnym uderzeniem umieścił piłkę w siatce. Do przerwy Ślęza prowadziła 1:0.

Reklama

Po zmianie stron również nie brakowało emocji. Bielszczanie dążyli do wyrównania, a Ślęza nie zadowalała się skromnym, jednobramkowym prowadzeniem. Żółto-czerwoni dopięli swego po nieco ponad godzinie gry, chociaż nie obyło się bez kontrowersji. Podczas jednej z akcji wrocławian piłka trafiła pod nogi Macieja Firleja, ale arbiter liniowy zasygnalizował pozycję spaloną napastnika. Sędzia główny zignorował podniesioną chorągiewkę i nakazał grać dalej, a Firlej pokonał bramkarza Rekordu. Osobną kwestią pozostaje fakt, że bielszczanie bramkę stracili na własne życzenie, bowiem w momencie podniesienia chorągiewki niemal cała linia obrony stanęła w miejscu, a jak powszechnie wiadomo, o zatrzymaniu gry decyduje gwizdek głównego arbitra.


Rekordziści chcieli zdobyć kontaktowego gola i jeszcze odwrócić losy spotkania, ale ich szanse pogrzebał Kamil Żołna. Obrońca Rekordu chciał zagrać do swojego bramkarza, ale nie zauważył nadbiegającego Tobiasza Jarczaka. Zawodnik Ślęzy przejął futbolówkę i bez problemu pokonał bramkarza rywali, jednocześnie ustalając wynik meczu.

Reklama

Ślęza rozegrała ostatnie spotkanie przed własną publicznością w tym roku. Dzięki tej efektownej wygranej, która jest podtrzymaniem serii meczów bez porażki, podopieczni Grzegorza Kowalskiego awansowali na czwarte miejsce w tabeli. Wrocławian czekają jeszcze dwa starcia w tej rundzie - jedno ligowe (18 listopada z KS-em Polkowice) i jedno pucharowe (3 grudnia z GKS-em Kobierzyce).



Ślęza Wrocław - Rekord Bielsko-Biała 3:0 (1:0)
Bramki: Repski 30, Firlej 61, Jarczak 76


Ślęza: Gorczyca - Repski, Mańkowski, Bohdanowicz, Firlej (82 Jakóbczyk), Traczyk (89 Stempin), Kluzek (84 Berkowicz), Molski, Łątka, Wdowiak (68 Jarczak), Małecki.
Rekord: Żerdka - Dudek (67 Ogrocki), Madzia, Bojdys, Nagi, Szędzielarz, Sobik, Żołna, Kubica (58 Hilbrycht), Profic (79 Czernek), Hałat (67 Solorzano).

Reklama

Żółta kartka: Jarczak.
Sędziowali: Paweł Łapkowski.
Widzów: 100.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości