Piłkarze Ślęzy Wrocław przegrali w 32. kolejce trzeciej ligi z GKS-em Jastrzębie Zdrój aż 0:4. Porażka ta nie ma większego znaczenia dla wrocławian, bowiem już wcześniej zapewnili sobie utrzymanie w lidze, nie grozi im również awans do wyższej klasy rozgrywkowej.
Środowe spotkanie właściwie było już rozstrzygnięte po 20 minutach. W pierwszej ofensywnej akcji GKS-u - w 4. minucie - pięknego gola przewrotką strzelił Daniel Szczepan. Niespełna kwadrans później gospodarze prowadzili już 2:0, a na listę strzelców wpisał się Kamil Szymura, który wykorzystał dośrodkowanie Farida Alego. Miejscowi kontrolowali przebieg wydarzeń i nie pozwolili wrocławianom na zbyt wiele. Jastrzębianie sami mogli zdobyć kolejne bramki, ale dobrze spisywał się golkiper 1KS-u Sebastian Idziorek. Bramkarz mógł również liczyć na pomoc kolegów, bowiem tuż przed przerwą piłkę z linii bramkowej wybił Kajetan Łątka.
W 55. minucie Mateusz Kluzek miał świetną okazję na strzelenie kontaktowego gola, ale kunsztem bramkarskim wykazał się Grzegorz Drazik. Parę chwil później lider tabeli wyprowadził dwa kolejne skuteczne ciosy. W 63. minucie po kontrataku piłkę w siatce umieścił Daniel Szczepan, a trzy minuty później wynik meczu podwyższył Tomasz Musioł. Przy bramce tego drugiego nie popisał się Sebastian Idziorek, bowiem przepuścił futbolówkę między rękami.
Gospodarze nie chcieli już forsować tempa, a Ślęza naciskała, by strzelić chociaż honorowego gola. Bliski tego był Mateusz Kluzek, ale raz jeszcze świetną interwencją popisał się jastrzębski bramkarz. Ostatecznie wrocławianie przegrali na terenie lidera aż 0:4.
- Chcieliśmy grać otwartą piłkę, ale byliśmy za wolni i od początku pozwoliliśmy GKS-owi strzelać bramki - oceniał na pomeczowej konferencji prasowej trener Grzegorz Kowalski. - Widoczna była różnica między zespołem jeszcze o coś walczącym, a drużyną, która jest już w drodze na wakacje. Jako trener powinienem wpływać na to, żeby tak nie było - dodał.
Wrocławianie w końcu zakończyli maraton ligowych meczów, bo było to ich szóste spotkanie w ostatnich trzech tygodniach. Teraz podopieczni Grzegorza Kowalskiego mają tydzień wolnego od rozgrywek, a w środę, 14 czerwca zmierzą się w Oławie z rezerwami Miedzi Legnica.
GKS Jastrzębie Zdrój - Ślęza Wrocław 4:0 (2:0)
Bramki: Szczepan 4, 63, Szymura 18, Musioł 66
GKS: Drazik - Kulawiak, Kawula (77 Pachulski), Szymura, Weis, Ali, Musioł (71 Ruda), Tront, Zajączkowski (60 Szczęch), Jadach, Szczepan (75 Caniboł).
Ślęza: Idziorek - Mańkowski, Wdowiak, Kucharczyk, Łątka, Traczyk (62 Jakóbczyk), Olejniczak (46 Bohdanowicz), Molski (46 Caliński), Firlej, Kluzek (79 Dubiel), Niewiadomski,
Sędzia: Karolina Tokarska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze