Trzeba przyznać, że los zgotował piłkarzom Śląska Wrocław ciekawy początek nowego sezonu. W grę weszli bowiem od walki o miejsce w Lidze Europy, a świeżo po europejskich wojażach czeka ich mecz w krajowej ekstraklasie z egzotycznym rywalem. Śląsk zmierzy się z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza, czyli absolutnym beniaminkiem Ekstraklasy z malutkiej miejscowości.
Idziemy o zakład, że gdy Termalika Bruk-Bet awansowała do Ekstraklasy, wyszukiwarki internetowe otrzymały więcej pytań o miejscowość Nieciecza niż przez wszystkie wcześniejsze lata swojej obecności w globalnej sieci. I nic dziwnego, bo klubu z tak malutkiej miejscowości jeszcze w Ekstraklasie nie było. Dość powiedzieć, że wg danych z 2012 r. w Niecieczy, położonej w powiecie tarnowskim, mieszkało… ok. 750 osób! Czyli mniej niż np. we Wrocławiu bywa na Wyspie Słodowej podczas koncertów czy festynów. Po tym, gdy piłkarze Termaliki wreszcie - bo przez kilka lat do awansu brakowało im przysłowiowej kropki nad i - wskoczyli do Ekstraklasy, media obiegły zdjęcia ich stadionu, położonego bardzo malowniczo, bo tuż przy okazałym polu kukurydzy. To wszystko złożyło się na wizerunek klubu z Niecieczy, który można określić jako pewien sportowy folklor.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze