Świeżo wyciskane soki, chrupiące rurki z kremem i klienci, których zamówienia zna na pamięć. W opustoszałym Domu Handlowym Podwale od 16 lat działa niewielkie stoisko pani Grażyny. – Klienci wiedzą, co ja robię. Nie mam żadnego zaplecza. Wszystko przygotowuję tutaj, przy nich – opowiada właścicielka.
Na stoisku można znaleźć zarówno klasyczne soki pomarańczowe czy grejpfrutowe, jak i bardziej wyszukane kompozycje. W menu są m.in. sok z granatu i pomarańczy, „detox” z jabłka, limonki, kiwi i natki pietruszki, a także mieszanki warzywne z burakiem, marchwią czy kapustą.
Wśród autorskich propozycji znajdują się również sezonowe kompozycje, takie jak „Odporność” z pomarańczy, cytryny, jabłka, marchwi, banana, ananasa i kurkumy czy egzotyczny sok z mango i marakują. Obok soków dużą popularnością cieszą się także rurki z kremem. – Do soków można dodać lniany olej, żeby witaminki lepiej się przyswoiły – mówi właścicielka.
Przez 16 lat działalności wokół stoiska zdążyła wytworzyć się wierna grupa klientów. – Są tacy stali klienci, że od razu wiem, co będą brali – dodaje.
Choć mogłoby się wydawać, że największy ruch przypada na wakacje, rzeczywistość wygląda inaczej. – Najlepsza jest wiosna i ciepła jesień. Lato niekoniecznie, bo ludzie wyjeżdżają na urlopy – mówi pani Grażyna.
Stoisko działa na parterze Domu Handlowego Podwale – jednego z najbardziej charakterystycznych budynków handlowych w centrum Wrocławia. W ostatnich latach obiekt stopniowo pustoszał. Po zamknięciu sklepu Społem zostało tu już tylko kilka działalności, między innymi drogeria Hebe, second-hand i właśnie stoisko z sokami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze