Snus - to jedno z najczęściej wyszukiwanych ostatnio haseł w polskim internecie. Wszystko za sprawą kandydata na prezydenta Karola Nawrockiego, który na oczach widzów zażył snus podczas debaty wyborczej z Rafałem Trzaskowskim. Szybko okazało się, że nie był to pierwszy raz. Internet obiegły zdjęcia z innych rozmów z udziałem Nawrockiego, podczas których także wkładał sobie tajemniczy woreczek pod wargę. - Snusy i woreczki nikotynowe stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia młodych ludzi - ostrzega tymczasem sanepid. Czym jest snus? Jaki działa? Czy jest w Polsce legalny? Tłumaczymy!
Snus to bezdymna używka nikotynowa, popularna przede wszystkim w krajach skandynawskich, a ostatnio coraz bardziej rozpowszechniona także w Polsce. Jej pojawienie się w naszym kraju jest potężnym problemem m.in. dla szkół, które od lat próbują walczyć z jego rosnącą popularnością wśród dzieci. - Młodzi ludzie często sięgają po snusy i woreczki nikotynowe z powodu atrakcyjnego marketingu i łatwości ukrycia ich używania. Co więcej, brak dymu czyni je trudniejszymi do wykrycia, zarówno w szkołach, jak i miejscach publicznych. Młodzież często wierzy, że są one "bezpieczniejszą" alternatywą dla tradycyjnych papierosów, co jeszcze bardziej zwiększa ich popularność - ostrzega sanepid. - Snusy i woreczki nikotynowe stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia młodych ludzi. Choć często promowane jako mniej szkodliwe alternatywy dla papierosów, niosą ze sobą ryzyko uzależnienia oraz poważnych problemów zdrowotnych - podkreśla.
Snus składa się z niewielkich saszetek (około 0,5 g), które zawierają sole nikotynowe, wodę oraz często różne aromaty. Mogą też zawierać mielony tytoń. Saszetkę umieszcza się między górną wargą a dziąsłem, co powoduje stopniowe uwalnianie nikotyny i jej wchłanianie przez błonę śluzową jamy ustnej.
Nikotyna zawarta w snusie działa podobnie jak w papierosach, wywołując uczucie pobudzenia, relaksacji oraz silne uzależnienie. Snus dostarcza wysokie dawki nikotyny, które mogą być nawet większe niż w tradycyjnych papierosach, co zwiększa ryzyko szybkiego uzależnienia. Użytkownicy często sięgają po snus, by zaspokoić głód nikotynowy lub poprawić koncentrację i czas reakcji, choć badania wskazują, że jego wpływ na poprawę osiągów sportowych jest wątpliwy, a stosowanie może prowadzić do zmęczenia psychicznego i innych negatywnych skutków.
Regularne używanie snusa wiąże się z wieloma poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi, m.in. zwiększonym ryzykiem raka jamy ustnej, gardła, trzustki, a także chorób układu krążenia, cukrzycy typu 2, udaru mózgu czy problemów z funkcjonowaniem naczyń krwionośnych. Ponadto snus może działać jako „brama” do innych form nikotynizmu, szczególnie u młodzieży, co jest powodem rosnącej obawy lekarzy i ekspertów zdrowotnych.
Wiele osób błędnie uważa, że są one mniej szkodliwe niż tradycyjne papierosy, ponieważ nie są palone, co eliminuje problem wdychania dymu. Jednakże snusy dostarczają nikotynę w wysokich dawkach, co prowadzi do szybkiego uzależnienia.
1 snus zawiera około 50-60 mg nikotyny, podczas gdy papieros zawiera około 10-20 mg nikotyny. Jest ona substancją silnie uzależniającą. Wprowadza ona zmiany w mózgu, które powodują, że organizm staje się coraz bardziej zależny od regularnych dawek nikotyny. Uzależnienie od nikotyny wiąże się z wieloma poważnymi zagrożeniami dla zdrowia, takimi jak:
W Polsce sprzedaż snusa zawierającego tytoń jest nielegalna. Wynika to z ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, która zakazuje wprowadzania do obrotu tytoniu do stosowania doustnego. Zakaz ten obowiązuje w całej Unii Europejskiej z wyjątkiem Szwecji, która ma specjalne wynegocjowane prawo do sprzedaży snusa na swoim terenie, ale nie poza nim.
Natomiast legalne są w Polsce saszetki nikotynowe (tzw. white snus lub woreczki nikotynowe), które nie zawierają tytoniu, a jedynie syntetyczną nikotynę i inne dodatki. Produkty te są dostępne dla osób pełnoletnich i można je kupić zarówno w sklepach stacjonarnych (np. na stacjach benzynowych, w sklepach sieciowych jak Żabka czy w punktach IQOS), jak i przez internet.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze