Tłumy przy stawie Królewieckim to dziś efekt prawosławnej Wielkanocy - w tym roku to właśnie 12 kwietnia w tym Kościele przypada Wielka Niedziela. Ukraińcy nie zawsze świętują ją w zaciszu domowym. Dla nich jeden z lepszych sposób na świętowanie to grill w plenerze.
12 kwietnia przypada prawosławna Wielkanoc, ale wielu Ukraińców nie spędza świąt przy stole, a w inny sposób - organizując grilla w plenerze. Dziś widać to zwłaszcza przy stawie Królewieckim, gdzie co kilka metrów napotykamy grupę grillujących, śpiewających i tańczących ludzi. Dla niektórych to idealny czas na spędzanie weekendów, ale dziś jest szczególnie.
- Lubimy spędzać czas wolny w plenerze w weekendy, o ile oczywiście nie pracujemy, ale dziś przyszliśmy głównie dlatego, że obchodzimy Wielkanoc - mówią Anastazja i Wiktoria.
Na stołach zamiast jajek - pieczone ziemniaki, karczek i kiełbaski.
- Nie jesteśmy bardzo wierzący, po prostu zachciało nam się grilla i go zorganizowaliśmy - dodaje Władysław. - Miło jest w ten sposób spędzić czas ze znajomymi.
Ale dla niektórych Ukraińców świętowanie, niekoniecznie świąt wielkanocnych, a tych osobistych, jak na przykład urodziny, wiąże się właśnie ze zorganizowaniem pikniku na łonie natury.
- Nasza córeczka Sonia obchodzi dziś szóste urodziny, stąd balony, namiot, grill. My akurat Wielkanoc wolimy spędzać w zaciszu domowym, ale już np. urodziny lubimy zrobić w plenerze, żeby było jeziorko, przyroda, śpiew ptaków - opowiada Marianna, która od 4 lat mieszka we Wrocławiu.
Marianna jest wierząca. W niedziele rano razem z rodziną zazwyczaj udaje się do cerkwi. Potem spędza czas w domu. Ale dziś, z okazji urodzin córki, świętuje tutaj.
Kiedy razem z mężem organizuje takie święto właśnie na łonie natury, ma całe swoje zaplecze: namiot, w razie gdyby miało padać, grill, kiełbaski, mięso, sałatki, ciasta i balony.
- Tu od rana przy stawie Królewieckim zawsze dużo ludzi, sporo zajętych miejsc. Dlatego wolimy być przygotowani, mieć swój kącik i nie musieć czekać na jedno z wyznaczonych miejsc - dodaje Marianna.
Tłumnie tu dziś będzie pewnie do wieczora, a to dopiero początek sezonu grillowego. Przypomnijmy, że grillować powinno się na wyznaczonych do tego stanowiskach. Tych przy stawie Królewieckim jest zaledwie kilka. Patrząc jednak szerzej, stanowisk jest za mało, by zadowolić wszystkich, dlatego większość osób przychodzi ze swoim sprzętem do grillowania. Nie ma jednak przepisów, które konsekwentnie zabraniałyby grillowania, istotny jest sposób rozpalania ognia. To, czy na terenie spółdzielni, wspólnot mieszkaniowych, na bulwarach, wałach nad Odrą lub w miejskich parkach można robić grilla albo ognisko zależne jest od zapisów w ich regulaminach. We Wrocławiu nie można jednak palić ognisk w parkach poza wyznaczonymi miejscami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Nikt się specjalnie nie kwapi, żeby walczyć o swój (faszystowski) kraj. Przypomnę może, w Kijowie chyba otwarto nową szkołę imienia...... tak, zgadłeś drogi czytelniku - Stepana Bandery. Radujmy się Polacy.
Odrażające to wszystko, święta wielkanocne przy grillu? dno