Książulo znów pojawił się we Wrocławiu. Tym razem testował hotel Altus Palace - pięciogwiazdkowy hotel, znajdujący się przy ul. Wierzbowej. "Chyba najlepszy we Wrocławiu" - stwierdził influencer. Co mu się podobało, a co zdecydowanie nie? Sprawdźcie.
Książulo to znany kulinarny youtuber, a na swoim kanale ocenia gównie jedzenie. Nie stroni jednak również od hoteli, wtedy pod lupę bierze nie tylko dania, ale również miejsca, w którym się zatrzymuje. Tym razem przetestował Altus Palace - pięciogwiazdkowy hotel we Wrocławiu, wyróżniony podwójną rekomendacją Michelin.
Książulo zamówił room service. Z przystawek niezły był mini burgera, a ale bank rozbiła kanapka za 32 złote. - Fajny sandwich. Zjada burgera, a jest dwa razy tańszy - przyznał. Nie podeszła mu jednak foccacia, a zwłaszcza marchewka, za którą zapłacić ponad 50 złotych. - Jest kwaśna, marchewka powinna być słodka - mówił.
Ceny innych dań również "powaliły" influencera - tatar kosztował ok. 80 złotych, tymczasem, jak słyszymy na nagraniu, "niczym szczególnym się nie wyróżnia". Z kolei 61 złotych zapłacił za pomidora posypanego dojrzewającym serem.
- Czuję się źle już z tym daniem, jak frajer. Strasznie dziwne, dużo kwasu, jedynie ten melon dobry - komentuje Książulo.
Podpasowało mu natomiast danie główne, czyli polędwica - tu wszystko oprócz zasmażki zyskało uznanie. - To jest bardzo dobre danie z bardzo dobrej restauracji. I nawet nie będę narzekał na cenę, bo stek z pięcioma kopytkami u Magdy Gessler droższy, bo 229 złotych - podsumował.
Inne danie główne, biodrówka jagnięca z boczniakiem mikołajkowym i jarmużem, kosztowało 149 złotych. - Jędrny boczniak, choć do grzybów ostatnio byłem zrażony. Mięso ocenił jako za bardzo surowe. Ravioli z młodą kapustą kosztowało 72 zł i miało z kolei "za dużo ciasta", a kapusta była "bezpłciowa".
Najgorszy okazał się bakłażan. - Obrzydliwe, okropne, nawet nie zachęca z wyglądu - słyszymy. A za bakłażana z jajkiem płacimy ponad 60 złotych. Wymyślne danie, zupa z kopru włoskiego z grejpfrutem też nie zaliczyła egzaminu u Księżula. - Nie wiem, może nie jestem przyzwyczajony do takich połączeń, może to smakuje, no nie, nie smakuje - mówi youtuber.
Jak wypadło śniadanie hotelowe? Książulo mówi wprost: wybór nie jest spektakularny, ale można zamówić danie z karty. Jajka po benedyktyńsku to według niego jakieś "jaja" - gruba bułka, za mało sosu i brak łososia, mimo że był zamówiony.
A jak test przeszły pokoje hotelowe? Całkiem dobrze, poza tym, że z lampą UV widać było trochę zabrudzeń. Łazienki zyskałyby również pozytywną opinię, gdyby nie... rybiki. Ze względu na kształt samego budynku nie każdy pokój wyda się komfortowy. W jednym z prezentowanych pokoi okno wychodzi na... lobby, przez co jest ciemno i nieprzyjemnie.
Tanio nie jest - za dobę trzeba zapłacić minimum 500 złotych, a sam parking kosztuje 150 złotych za dobę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Może ktoś wyświadczyłby siurmolowi przysługę i w kamasze go wysłał, żeby nauczył się Księżulo, jak łózko zasłać, bo to wyczyn widać zbyt dla niego trudny jak na razie. Nie wspomnę już o tym że w pokoju sypialnym się nie jada jeśli ktoś ma jakąś klasę. Poziom dziennikarstwa poniżej dna!!!
On w kamaszach by tygodnia nie wytrzymała mówię o takicjykamaszach z lat 70tych ubiegłego wieku
Czy szanowny Księżulo (jak ksywka wskazuje), młodych chłopców również testuje? Pytam bo nie przypuszczam żeby do czegoś innego się nadawał.
Może ktoś wyświadczyłby siurmolowi przysługę i w kamasze go wysłał, żeby nauczył się Księżulo, jak łózko zasłać, bo to wyczyn widać zbyt dla niego trudny jak na razie. Nie wspomnę już o tym że w pokoju sypialnym się nie jada jeśli ktoś ma jakąś klasę. Poziom dziennikarstwa poniżej dna!!!
On w kamaszach by tygodnia nie wytrzymała mówię o takicjykamaszach z lat 70tych ubiegłego wieku