Reklama

Solidna skuteczność, obrona do poprawki. Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 3:3

08/07/2016 18:17

Piłkarze Śląska Wrocław i Wisły Kraków urządzili sobie ostre strzelanie. W meczu sparingowym, który rozegrano w Sosnowcu bez udziału kibiców, padł remis 3:3.

Do przerwy to wrocławianie prowadzili, dzięki bramkom duetu obrońców: Laszy Dwalego i Piotra Celebana. Wisła odpowiedziała trafieniem Piotra Brożka, a po zmianie stron role się odwróciły i to “Biała Gwiazda” zaliczyła większą liczbę trafień. Kolejne trafienie dołożył Brożek, a wiślakom dodatkowo pomógł… pomocnik Śląska, Filipe, który posłał piłkę do własnej bramki. Wrocławianie odpowiedzieli tylko golem Kamila Bilińskiego z rzutu karnego.


Śląsk zagrał przeciwko Wiśle w dość eksperymentalnym składzie, który niemal na pewno nie odzwierciedli tego, który trener Mariusz Rumak zapewne ma już w głowie na mecz otwarcia sezonu z Lechem Poznań. Miejsce napastnika w wyjściowej jedenastce zajął młodziutki Mariusz Idzik, który do tej pory w Ekstraklasie zaliczył tylko kilka minut gry. Dopiero po przerwie na murawie pojawił się Ryota Morioka, a bez Japończyka dziś trudno sobie Śląsk wyobrazić.

Reklama

Ciekawie wygląda też rywalizacja między bramkarzami. Jeśli mielibyśmy spekulować, to bliżej miejsca w podstawowym składzie na dziś jest Mariusz Pawełek. Choćby dlatego, że w ostatnim sparingu wyszedł na boisko od początku meczu, puścił też tylko jedną bramkę. Grający w drugiej połowie Lubos Kamenar zaś dwa razy wyciągał piłkę z siatki. Wydaje się więc więcej niż pewne, że w następny piątek Śląsk na mecz z “Kolejorzem” pod względem personalnym będzie wyglądał zupełnie inaczej niż drużyna, która potykała się w sparingu z krakowską Wisłą. Ostatni z tropów, które podsunął mecz z “Białą Gwiazdą”, dotyczy Jacka Kiełba. Popularny “Ryba” zagrał tylko 25 minut - najmniej ze wszystkich skrzydłowych, którzy są obecnie w składzie Śląska. Na dodatek na boisku pojawił się jako ostatni, zaś pozyskany niedawno Łukasz Madej mecz rozpoczął jako podstawowy zawodnik. Coś zatem nam mówi, że Kiełba już wkrótce w Śląsku Wrocław może nie być.


Przeciwko krakowianom w Śląsku nie zagrał Bence Mervo. Sprawa transferu węgierskiego młodego talentu utknęła w martwym punkcie. Śląsk znalazł pieniądze, ale teraz trwają targi ze szwajcarskim FC Sion dotyczące terminów płatności. Tutaj trzeba czasu, aby negocjacje zostały zakończone. Nie ma też w Śląsku Roberta Picha i szanse na to, że Słowak wróci do klubu, są mniej niż skromne.

Reklama

W Sosnowcu: Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 3:3 (1:2)


Bramki: Paweł Brożek (23., 80.), Filipe (61. - sam.) - Dwali (25.), Celeban (41.), Biliński (51. - karny).

Wisła Kraków: Miśkiewicz (65. Zając) - Uryga, Sadlok, Cywka - Jović (65. Bartosz), Brlek, Boguski (65. Drzazga), Małecki, Mójta (65. Pietrzak) - Brożek, Ondraszek (28. Zachara).


Śląsk Wrocław: Pawełek (46. Kamenar) - Zieliński (65. Wiech), Kokoszka (46. Stjepanović), Celeban (65. Dankowski), Dwali (46. Pawelec) - Alvarihno (46. Gosztonyi), Augusto, Filipe (65. Kiełb), Madej (65. Idzik), Grajciar (46. Morika) - Idzik (46. Biliński).

Reklama




Łukasz Maślanka, Twitter: @Lukasz_Maslanka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości