Kandydatka PiS na prezydenta Wrocławia apeluje do miasta o podjęcie działań na rzecz budowy szkoły na Lipie Piotrowskiej. Mirosława Stachowiak-Różecka alarmuje, że mieszkańcy tego osiedla muszą posyłać swoje dzieci do placówki oddalonej o 6 kilometrów.
– Budowa nowej szkoły na Lipie Piotrowskiej to konieczność. Mieszkańcy apelują o to od lat, niestety bezskutecznie. Obecna szkoła rejonowa SP 50, oddalona od Lipy Piotrowskiej o 6 km jest przepełniona, i nie jest w stanie pomieścić dzieci z otaczających ją osiedli. Dzieci uczą się w trybie zmianowym. Najmłodsze często spędzają cały dzień w szkole. Najpierw z rana w świetlicy, następnie na zajęciach lekcyjnych – mówi Mirosława Stachowiak-Różecka.
Zdaniem parlamentarzystki brak szkoły w tym rejonie jest przykładem braku wizji i całościowego spojrzenia na miasto. Kandydatka PiS zaznacza, że władze miasta od dawna wiedziały o tym, że ten teren zostanie zostanie zabudowany. – Analizy przygotowywane podczas prac nad projektem nowego studium, przewidują, że zamieszka tam 15,4 tys. osób, jednak nie zrobiono nic, aby przygotować infrastrukturę do tak intensywnego rozwoju osiedla. Dla porównania w 2006 r. było tam 6 lokali mieszkalnych z 16 mieszkańcami – wylicza Stachowiak-Różecka.
Posłanka proponuje, by ze względu na to, że w okolicy brakuje miejskich działek, magistrat wystąpił do Skarbu Państwa o przekazanie należących do niego gruntów pod budowę szkoły.
– Procedura przekazania trwa maksymalnie 2 miesiące. Z wnioskiem musi wystąpić Gmina Wrocław, jednakże do tej pory tego nie zrobiła. W 2015 r. Gmina Wrocław poinformowała jedynie, że rozważa budowę szkoły. Po trzech latach Gmina w dalszym ciągu nie przygotowała się do przejęcia nieruchomości – dodaje parlamentarzystka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze