Tragiczny finał poszukiwań studenta Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. W niedzielne popołudnie służby wyciągnęły z rzeki Oławka jego ciało. To najprawdopodobniej był nieszczęśliwy wypadek.
Przypomnijmy, że w sobotni wieczór, około godziny 22.30 rodzina zgłosiła zaginięcie Przemysława Matyszczaka - studenta weterynarii na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu, starosty swojego roku i przedstawiciela studentów w senacie uczelni.
Jednocześnie na Facebooku pojawiła się informacja o zaginięciu 22-letniego chłopaka, który ostatni raz był widziany w nocy z piątku na sobotę w okolicach ulicy Walońskiej 9, po tym jak samotnie wyszedł z imprezy u znajomych.
Policjanci po otrzymaniu zgłoszenia rozpoczęli poszukiwania 22-latka. Ustalono, że ostatni raz ślad po mężczyźnie urywa się w sobotę nad ranem na wrocławskim Rakowcu, nad rzeką, właśnie w rejonie ulicy Walońskiej.
W akcji poszukiwawczej policjantom pomagali pracownicy Wodnego Ochotniczego Pogotowie Ratunkowego oraz straż pożarna. Korzystano ze specjalnych sonarów, a dodatkowo płetwonurkowie sprawdzali też dno rzeki.
Niestety informacje o tym, że student weterynarii mógł wpaść do Oławki potwierdziły się. Ciało wyłowiono z rzeki w niedzielę około godziny 16, a więc zaledwie niecałe 10 godzin od rozpoczęcia akcji poszukiwawczej w wodzie. Z analizy nagrań monitoringu wynika, że student niefortunnie się potknął i wpadł do zimnej rzeki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze