Reklama

Stuletnia Małgorzata uratowała Wrocław przed zalaniem

21/09/2024 13:24

Nasza staruszka dała radę - mówi prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. Małgorzata niebawem będzie obchodziła setne urodziny. Zasługuje na specjalne życzenia, bo to głównie ona uchroniła w ostatnich dniach przed zalaniem wrocławski Trójkąt i okolice placu Społecznego. Przez kilka dni i nocy pompowała 10 tysięcy litrów wody na sekundę, dzięki czemu nie doszło do cofki na rzece Oławie. Małgorzata to zabytkowy jaz i przepompownia, znajdujące się na rzece Oławie we Wrocławiu tuż za starym szpitalem przy Traugutta. W latach 20. ubiegłego wieku wybudowali ją Niemcy.


- Poziom rzeki Oławy był w tym roku chyba najwyższy w historii - ogłosił burmistrz Oławy Tomasz Frischmann. To właśnie w tym mieście znajduje się ostatni przed Wrocławiem wodowskaz na Oławie. W szczytowym momencie rzeka, która na co dzień ma raptem metr głębokości, podniosła się do 396 cm. Rzeczywiście - nie zdarzyło się to nigdy w powojennej historii. Z danych IMGW wynika, że Oława miała więcej wody tylko raz - w 1940 roku. Niemieckie wodowskazy zatrzymały się wtedy na 415 centymetrach.

KLIKNIJ I ZOBACZ ZDJĘCIA MAŁGORZATY


Ta wielka fala docierała do Wrocławia dokładnie w tym samym czasie, co fala kulminacyjna na Odrze. Gdyby obie fale spotkały się u ujścia Oławy - przy samym moście Grunwaldzkim - doszłoby do cofki. Woda z Oławy nie dałaby rady wpłynąć do Odry - zaczęłaby się cofać i rozlewać po całej okolicy. Z pewnością zalałaby plac Społeczny oraz przynajmniej część tzw. Trójkąta, czyli Przedmieścia Oławskiego - osiedla bardzo doświadczonego przez powódź w 1997 roku.
 
Do akcji wkroczyła jednak Małgorzata. Jaz wyposażony jest w system specjalnych zasuw, które umożliwiają zamknięcie przepływu rzeki w stronę Odry. Nie są sterowane elektronicznie. Jak przystało na zabytek, potrzebne są specjalne korby, a wszystko odbywa się ręcznie. Sąsiadująca z jazem przepompownia o tym samym imieniu steruje ilością wody, jaka trafia na drugą stronę jazu i może płynąć do Odry. Reszta wody rozlewa się w dolinie Oławy, głównie w okolicach polderu Oławka.
 
W tym roku trzy pompy Małgorzaty przepuszczały do Odry 10 metrów sześciennych (czyli 10 tysięcy litrów) wody na sekundę. To ogromna ilość, ale jednocześnie taka, która mogła bezpiecznie wlewać się do Odry. Nie było do końca pewne, czy stuletnia staruszka da sobie radę z tak ogromną falą. Na wszelki wypadek straż pożarna miała w gotowości nowoczesne, przenośne pompy. Nie były potrzebne. Małgorzata stanęła na wysokości zadania.
 
Dziś Małgorzata może już odpocząć. Poziom Oławy opadł na tyle, że rzeka nie zagraża okolicy. Rano zasuwy na jazie zostały podniesione - odtąd Oława może już swobodnie wpływać do Odry.
 

 

 




g

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości