- Musimy wracać - mówił po w piątek nad ranem po wyjściu z prokuratury prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. Usłyszał tam zarzuty wręczenia rektorowi Collegium Humanum łapówki w zamian za dyplom studiów MBA. Choć Sutryk studiów nie skończył, miał według śledczych posługiwać się tym dyplomem i na jego podstawie za pracę w radach nadzorczych spółek samorządowych wyłudzić łącznie ponad 230 tys. zł. Sutryk mówi, że zarzuty są absurdalne i zamierza wracać do pracy. Funkcję może stracić dopiero po wyroku.
- Nie ma powodu - oznajmił w piątek Sutryk pytany przez dziennikarzy, czy zamierza rezygnować ze stanowiska prezydenta Wrocławia. - Gdyby było to jakoś powiązane z pełnioną funkcją, to pan prokurator, przypomnę, w myśl przepisów mógłby mi zakazać pełnienia funkcji, tak się nie stało - stwierdził.
Rano Sutryk pojawił się w ratuszu. - Dymisja? Nie słyszałem takich głosów - dziwił się rano na antenie TVN24. - To okazja dla przeciwników politycznych, aby hasać i takie głosy głosić - bagatelizował.
W czwartek rządy Wrocławiem na czas nieobecności prezydenta przejęła pierwsza wiceprezydent - działaczka Platformy Obywatelskiej Renata Granowska. Była już wiceprezydentem za poprzedniej kadencji Jacka Sutryka, ale na początku roku zrezygnowała z tego stanowiska. Postanowiła wtedy wesprzeć szykującego się do startu w wyborach prezydenckich Michała Jarosa, a pytana o ocenę rządów Jacka Sutryka odpowiedziała, że zasłużył na "dostateczny". Po wyborach samorządowych, w ramach umowy PO z Jackiem Sutrykiem, wróciła do urzędu. Została pierwszym zastępcą prezydenta, czyli drugą osobą w mieście.
Po postawieniu Sutrykowi zarzutów prokurator nie zdecydował się na wnioskowanie o aresztowanie go, nie wydał też zakazu sprawowania funkcji. Nie ma więc formalnych przeszkód, by prezydent Wrocławia wrócił teraz do ratusza i pracował obciążony zarzutami. Jak długo? Aż do zakończenia śledztwa i wydania w tej sprawie prawowocnego wyroku przez sąd drugiej instancji.
Czytaj także: Jacek Sutryk i Collegium Humanum. Dyplom MBA pozwolił mu dorabiać kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie
Czy Jacek Sutryk straci stanowisko? Nie tak szybko! Może się to stać dopiero, gdy sam zrzeknie się urzędu albo gdy zostanie skazany prawomocnie i to za przestępstwo popełnione umyślnie. Na wyrok trzeba będzie poczekać jednak co najmniej kilka lat. Śledztwo w sprawie Collegium Humanum jest wielowątkowe, trwa już od kilku miesięcy, wciąż zatrzymywane są w tej sprawie kolejne osoby. Do skierowania do sądu aktu oskarżenia droga jest jeszcze bardzo daleka.
Gdyby Jacek Sutryk został skazany przez sąd, przestanie być prezydentem, a w mieście rozpisane zostaną nowe wybory. Nie będzie jednak komisarza. Tego premier powołuje tylko wtedy, gdy w mieście nie ma zastępców prezydenta albo gdy stracili oni stanowisko razem z szefem. A nie stracą. Przepisy mówią, że mandat wiceprezydenta wygasa jednocześnie z mandatem samego prezydenta tylko w przypadku gminnego referendum. Po ewentualnym skazaniu Sutryka do czasu wyborów miastem będzie więc znów rządziła Renata Granowska.
W mieście nie ma też na razie możliwości przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania Sutryka. To może się odbyć najwcześniej 10 miesięcy po wyborach, a więc w lutym przyszłego roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze