Do skrajnie niebezpiecznej sytuacji doszło w weekend we Wrocławiu. Kierowca toyoty obwodnicą śródmiejską pędził pod prąd i omal nie doprowadził do zderzenia z prawidłowo jadącym audi. Zobaczcie nagranie!
Wszystko działo się w sobotę, 6 grudnia, we Wrocławiu na ul. Jana Nowaka-Jeziorańskiego, na obwodnicy śródmiejskiej. Na kanale Stop Cham pojawiło się nagranie, na którym widać jadące w kierunku Osobowic auta. W pewnym momencie tuż obok nich wyłania się biała toyota, która jedzie pod prąd. Niewiele brakowało, a zderzyłaby się z audi.
Przypomnijmy - za jazdę pod prąd grozi wysoki mandat, punkty karne, a w skrajnych przypadkach nawet grzywna sądowa i utrata prawa jazdy, zależnie od drogi i sytuacji. Na autostradzie lub drodze ekspresowej jest to 2000 zł i 15 punktów karnych, natomiast na ulicy jednokierunkowej standardowo 250 zł i 5 punktów karnych.
Wideo zamieszczone na stronie Stop Cham:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ciakwe czy poniesie jakiekolwiek konsekwencje. Poprosimy aktualizację
I to jest błąd w prawie. Najmniejszą karą powinno być dożywotna utrata prawa jazdy, 20 tys grzywny i ewentualnie ze względu na historię punktową od 30 do 180 dni prac społecznych po 178 h miesięcznie. Natomiast w recydywie mnożnik razy 3.