W minionym tygodniu żużlowcy Betard Sparty Wrocław rozpoczęli treningi na żużlowym torze. - Jestem silniejszy, niż kiedykolwiek wcześniej - zapowiada lider wrocławskiego zespołu Tai Woffinden.
W środę i czwartek podopieczni Rafała Dobruckiego trenowali w Ostrowie Wielkopolskim - część zawodników odbywała indywidualne jazdy, a inni startowali spod taśmy w pełnej obsadzie. Z kolei w weekend Sparta miała jeździć w Gnieźnie, ale zarówno sobotni trening, jak i niedzielny sparing został storpedowany przez obfite opady deszczu. Nowy termin startów w Gnieźnie wyznaczono na najbliższy wtorek.
Oczywiście oprócz treningów na torze, żużlowcy muszą należycie przygotować się pod względem kondycyjnym i siłowym. Jak to wyglądało w przypadku Taia Woffindena? - Wakacje spędziłęm pracowicie. Większość tej przerwy spędziłem w Australii, gdzie codziennie dużo trenowałem - mówi Anglik. - Następnie przeniosłem się do Anglii, gdzie również skupiałem się na ćwiczeniach. Moje życie przeniosło się na siłownię i salę treningową - zdradza lider Sparty.
Żużlowiec z dużym optymizmem podchodzi do zbliżającego się sezonu. - To będzie dobry rok, nie ma podstaw, by myśleć inaczej. Mamy dobry zespół i wracamy do Wrocławia na piękny Stadion Olimpijski. Dobrze być z powrotem we Wrocławiu - podkreśla Woffinden. - Ja sam też czuję się bardzo dobrze. Jestem silniejszy, niż kiedykolwiek wcześniej i z niecierpliwością czekam na rozpoczęcie sezonu - dodaje.
Wrocławianie rozpoczną sezon wyjazdowym meczem z Unią Leszno, który odbędzie się 16 kwietnia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze