Wszystkie znane w języku polskim przekleństwa pod adresem prezydenta Wrocławia, podległych mu urzędników i wynajętych przez miasto drogowców można było dziś usłyszeć w okolicach Mostów Chrobrego we Wrocławiu. Drogowcy ni stąd, ni zowąd wprowadzili tam na kilka godzin ruch wahadłowy.
W ogromnych korkach od rana przez cały dzień stały ul. Swojczycka, Mydlana, Mickiewicza i Monte Cassino. Drogowcy w tym czasie wylewali nową warstwę asfaltu na jednym pasie jezdni na odcinku od Monopolowej do Mydlanej.
- Nie mogą robić tego w nocy? - zgodnie pytali kierowcy. Mogą. Ale wybrali środek dnia. Prace zaczęły się o godz. 7.30, a ruch wahadłowy ma obowiązywać do godz. 16.30. Drogowcy wybrali więc porę od porannego do popołudniowego szczytu. Na dodatek o utrudnieniach nikt wcześniej kierowców nie raczył uprzedzić.
Dla kierowców nie mamy dobrych wiadomości. Podobne prace mają tutaj być prowadzone także w środę, tyle że na drugim pasie. Ruch wahadłowy na takim samym odcinku ma obowiązywać również od godz. 7.30 do 16.30.
Zobacz także: Ważny wyjazd z Wrocławia nagle zamknięty. Kierowcy zaskoczeni
Mosty Chrobrego miały być gotowe w pierwszym kwartale tego roku, czyli do końca marca. Teraz odpowiedzialna za ten projekt miejska spółka Wrocławskie Inwestycje mówi już o końcu sierpnia, sam prezydent Wrocławia Jacek Sutryk ostatnio przebąkiwał już o wrześniu...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze