Wszystko zaczęło się od słynnego już rolnika spod Trzebnicy, który został z 11 tonami śliwek nieodebranych przez kontrahenta. Ludzie ruszyli z pomocą do jego sadu. Z tego pomysłu skorzystali inni, którzy też nie byli w stanie sami zagospodarować swoich plonów. Zobacz, którzy rolnicy jeszcze zapraszają do siebie.
W te miejsce i po te owoce rolnicy jeszcze zapraszają:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze