Tu jest naprawdę niebezpiecznie! Resztki dachu wiszą nad głową tylko "na słowo honoru". Kotłownia kolejowa stoi przy ulicy Paczkowskiej od niemal stu lat. Zbudowana z cegły, z wielkim kominem dumnie wznoszącym się ponad okolicę, przez dekady była sercem kolejowego kompleksu przy Dworcu Głównym. Dziś to ruina. Okna zakratowane lub zamurowane pustakami, wnętrze splądrowane, ściany pokryte graffiti. A przecież to zabytek.
To miejsce, gdzie można poczuć się jak na planie postapokaliptycznego filmu. Ceglany gmach z potężnym kominem od lat czeka na kogoś, kto przywróci jej sens istnienia. Na razie czeka daremnie.
Kompleks kolejowy przy Dworcu Głównym powstawały stopniowo od 1842 roku — właśnie wtedy, gdy przez Wrocław przebiegła pierwsza linia kolejowa na Dolnym Śląsku, łącząca miasto z Oławą, wkrótce przedłużona aż na Górny Śląsk. Rozbudowywano je szczególnie intensywnie po 1870 roku, wraz z dynamicznym rozwojem kolejnictwa w całym regionie.
Sam budynek kotłowni jest jednak dziełem późniejszym — i o wiele bardziej ambitnym architektonicznie. Zaprojektował go architekt Gotthard Eckert, a prace budowlane przypadły na lata 1928–1929. To właśnie dlatego gmach tak bardzo zaskakuje swoją formą: obiekt przypomina romańską świątynię, a nie przemysłowy budynek użytkowy. Wielkie łukowe okna, starannie ułożona cegła, monumentalne proporcje — to architektura, która miała wyrażać potęgę i niezawodność kolei w najlepszym stylu modernizmu tamtych lat.
Kotłownia zaopatrywała w ciepło dworzec Wrocław Główny i pozostałe obiekty na terenie kolejowym. Ciepło płynęło stąd rurami pod ziemią, ogrzewając hale dworcowe, pomieszczenia biurowe, warsztaty. Przez lata był to jeden z najważniejszych węzłów infrastruktury technicznej całego kompleksu kolejowego przy Paczkowskiej.
Kiedy kolej przestała potrzebować starej kotłowni — trudno ustalić dokładnie. Modernizacja systemów grzewczych, elektryfikacja, zmiana technologii — każda z tych sił stopniowo odbierała budynkowi jego funkcję. Gdy przestał być potrzebny, zaczął niszczeć.
Kotłownia jest wpisana do rejestru zabytków.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze