Mężczyzna w wieku 39 lat, jeden z gości hotelowych zmarł w wyniku pożaru, do którego doszło w piątkowy poranek w hotelu Plaza w centrum Wrocławia. Na miejscu trwa nadal akcja gaśnicza. Służby będą ustalały dlaczego w hotelu doszło do pożaru.
Pożar pojawił się około godziny 4 rano w piątek, w jednym z pokoi hotelowych na IV piętrze hotelu Plaza, który znajduje się w samym centrum Wrocławia przy ul. Drobnera. Wiadomo, że jeszcze przed przyjazdem służb z obiektu ewakuowało się 78 osób. Ich życiu nic nie zagraża. Jedna z tych osób skarżyła się na dolegliwości, zajęli się nią medycy.
- Po zlokalizowaniu pożaru dotarliśmy do mężczyzny, który został przekazany ratownikom medycznym. Lekarz stwierdził jego zgon - poinformował portal TuWroclaw.com Damian Górka z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu. Zmarły to 39-letni mężczyzna, jeden z gości hotelowych. Obecnie na miejscu działa jeszcze osiem zastępów straży, działania służb polegają m.in. na oddymianiu pomieszczeń.
Na razie nie wiadomo jaka była przyczyna pożaru. - To będzie ustalała grupa operacyjno-procesowa - słyszymy z kolei od Aleksandry Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Pewnie ładowanie smartfona na pościeli lub fotelu zamiast w łazience. Byłem przy zapłonie baterii umiejscowionej w 20 litrowym garnku. Człowiek ma maksymalnie 5 sekund na ucieczkę jeśli jest pomiędzy źródłem ognia a drzwiami. Skup ognia potrafi mieć 4-5 m wysokości i jeśli pomieszczenie jest niskie to nie ma szans na żadną ewakuację, a co dopiero reagując na sytuację po wybudzeniu ze snu jeśli się w ogóle wybudzi.
Pewnie ładowanie smartfona na pościeli lub fotelu zamiast w łazience. Byłem przy zapłonie baterii umiejscowionej w 20 litrowym garnku. Człowiek ma maksymalnie 5 sekund na ucieczkę jeśli jest pomiędzy źródłem ognia a drzwiami. Skup ognia potrafi mieć 4-5 m wysokości i jeśli pomieszczenie jest niskie to nie ma szans na żadną ewakuację, a co dopiero reagując na sytuację po wybudzeniu ze snu jeśli się w ogóle wybudzi.
Widać że to nie był drobny pożar np telewizora tylko dość intensywne ognisko pożarowe. Allbo gość hotelowy coś nabroił, albo najprawdopodobniej eksplozja baterii Litowo Jonowej
Pewnie ładowanie smartfona na pościeli lub fotelu zamiast w łazience. Byłem przy zapłonie baterii umiejscowionej w 20 litrowym garnku. Człowiek ma maksymalnie 5 sekund na ucieczkę jeśli jest pomiędzy źródłem ognia a drzwiami. Skup ognia potrafi mieć 4-5 m wysokości i jeśli pomieszczenie jest niskie to nie ma szans na żadną ewakuację, a co dopiero reagując na sytuację po wybudzeniu ze snu jeśli się w ogóle wybudzi.
Pewnie ładowanie smartfona na pościeli lub fotelu zamiast w łazience. Byłem przy zapłonie baterii umiejscowionej w 20 litrowym garnku. Człowiek ma maksymalnie 5 sekund na ucieczkę jeśli jest pomiędzy źródłem ognia a drzwiami. Skup ognia potrafi mieć 4-5 m wysokości i jeśli pomieszczenie jest niskie to nie ma szans na żadną ewakuację, a co dopiero reagując na sytuację po wybudzeniu ze snu jeśli się w ogóle wybudzi.