Zapaśnik Śląska Wrocław, Damian Janikowski udanie rozpoczął swoją karierę w MMA. W swojej pierwszej walce, podczas gali KSW 39 Colloseum na Stadionie Narodowym w Warszawie, pokonał przez nokaut techniczny Amerykanina Julio Gallegosa. W federacji KSW debiutował także trenujący we Wrocławiu Tyberiusz Kowalczyk. Były strongman przegrał z Mariuszem Pudzianowskim.
Walka Damiana Janikowskiego była zapowiadana jako najbardziej wyczekiwany debiut roku. Zawodnik odpadł w eliminacjach do zeszłorocznych Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro i podjął decyzję o przekwalifikowaniu się na zawodnika MMA. Zapaśnik w swojej pierwszej walce w karierze pokonał w pierwszej rundzie Julio Gallegosa przez nokaut techniczny. Początek nie był jednak najlepszy, bo wrocławianin zachwiał się przy próbie kopnięcia rywala, po chwili jednak Janikowski posłał serię ciosów, czego Amerykanin już nie wytrzymał.
Z kolei trenujący we Wrocławiu Tyberiusz Kowalczyk odgrażał się, że pokona Mariusza Pudzianowskiego. Obaj panowie walczyli już ze sobą, ale nieco innych zawodach - w rywalizacji strongmanów. W klatce "Tyberian" radził sobie nieźle, ale poddał walkę po tym, jak nie mógł wyzwolić się spod łokcia swojego rywala. Kowalczyk mógł wytrzymać dosłownie kilka sekund dłużej i walka trwałaby dalej, bowiem poddał się tuż przed gongiem kończącym drugą rundę.
W walce wieczoru Mamed Khalidov pokonał Borysa Mańkowskiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze