Żeby dostać się do nowego centrum handlowego Vendo Park na Psim Polu, trzeba przejść niebezpieczną i zabłoconą ścieżką biegnącą wzdłuż ul. Kiełczowskiej. Od połowy grudnia, czyli od momentu otwarcia parku deweloper - Trei Real Estate nie może zbudować tam obiecanego kilkusetmetrowego chodnika. - Wykonawca się nie postarał, wszystko wybudowane pod samochody - kwitują oburzeni mieszkańcy.
Vendo Park powstał przy ruchliwej ul. Kiełczowskiej we Wrocławiu. Centrum handlowe od jezdni oddzielony jest rowem, dlatego klienci chcąc dojść do sklepów muszą brodzić w błocie. Tak jest na odcinku biegnącym od ul. Inflanckiej do Mirkowskiej - to ponad 850 metrów. -Totalny brak zorganizowania ścieżki dla pieszych. Idąc od strony Kiełczowskiej trzeba iść błotem i próbować przejść przez ruchliwą drogę, którą wjeżdżają auta. Zero chodnika, zero infrastruktury dla idących pieszo. Wyjście z kompleksu też tylko jedno. Wszystko wybudowane pod samochody. Wykonawca się nie postarał - skarży się pani Weronika, mieszkanka Psiego Pola.
Dlaczego chodnik dotąd nie powstał? Bo na jego budowę wciąż nie ma zgody wrocławskiego urzędu miejskiego. Trwają biurokratyczne przepychanki. Inwestor czeka na wydanie zezwolenia na przebudowę fragmentu ul. Kiełczowskiej, ale urzędnicy dopatrzyli się braków w dokumentacji.
- Inwestor został wezwany do uzupełnienia wniosku. Termin wyznaczony w postanowieniu o uzupełnieniu tych braków to 5 maja - mówi portalowi TuWroclaw.com Michał Guz z Urzędu Miejskiego Wrocławia. Zakładając, że nie będzie żadnych nieprawidłowości najbardziej realny termin rozpoczęcia inwestycji to dopiero drugie półrocze 2025 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze