Niewiele brakowało, a ta akcja zakończyłaby się tragedią. W niedzielę 27-letni mężczyzna skoczył do Odry przy Jazie Opatowice i został wyciągnięty z wody bez oznak życia. Ratownicy w ostatniej chwili przywrócili mu oddech.
Dziś o godz. 19:30 ratownicy wodni na numer alarmowy otrzymali wezwanie z Centrum Powiadamiania Ratunkowego we Wrocławiu do osoby, która skoczyła do Odry z Jazu Opatowice we Wrocławiu. Okazało się, że 27-letni mężczyzna znajdował się w wodzie w trudno dostępnym miejscu. Człowieka w wodzie zauważył przypadkowy świadek, który zaalarmował służby.
- Mężczyzna po wskoczeniu do wody znalazł się w trudno dostępnym miejscu tj. w obrębie jazu. Został stamtąd wydobyty na brzeg bez zachowanych czynności życiowych, w wyniku czego niezwłocznie przystąpiono do reanimacji krążeniowo-oddechowej, która przyniosła skutek, mężczyzna odzyskał oddech - relacjonuje Tuwroclaw.com Piotr Maciaszek z Wodnej Służby Ratowniczej. Mężczyzna został przekazany do zespołu ratownictwa medycznego i następnie przetransportowany do szpitala.
Osoby będące w stanie kryzysu psychicznego mogą się kontaktować pod całodobową i bezpłatną linią wsparcia - 800 70 2222. Pod telefonem, mailem i czatem dyżurują psycholodzy Fundacji ITAKA udzielający porad i kierujący dzwoniące osoby do odpowiedniej placówki pomocowej w ich regionie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze