W czwartek wieczorem siostry Boromeuszki znalazły 2-miesięczne dziecko, które pozostawiono w oknie życia przy ul. Rydygiera. – 2-miesięczny chłopczyk był zadbany i w dobrym stanie – mówi siostra Ewa Jędrzejak, prezes fundacji Evangelium Vitae. – Mama nakarmiła go i ubrała w ciepłe rzeczy. Bardzo jej dziękujemy, że ocaliła chłopca – dodała.
Zgodnie z procedurami siostry powiadomiły pogotowie, policję i MOPS. – W takich sytuacjach zadanie policji polega na sprawdzeniu, czy dziecko nikomu nie zginęło – tłumaczy siostra Ewa Jędrzejak. – MOPS wyznaczy opiekuna prawnego, a ośrodek adopcyjny przygląda się, która ze zgłoszonych rodzin pasowałaby do tego dziecka. Jeśli wszystko będzie w porządku, w najbliższym czasie to dziecko powinno trafić do rodziny zastępczej, a potem adopcyjnej – wyjaśniła.
Chłopczyk prawdopodobnie pochodzi z ubogiej rodziny. – Widać to było po stanie ubranek – mówi siostra Ewa Jędrzejak. – Imię Daniel zostało mu przez nas nadane po jednej z Boromeuszek, Danieli i wolontariuszu Danielu, który od niedawna mieszka z siostrami, a którzy po raz pierwszy asystowali przy dziecku w tej sytuacji - dodała.
Daniel to czwarte dziecko, które zostało w tym roku znalezione we wrocławskim oknie życia. Okno od 2009 roku działa przy zakonie boromeuszek. Od tego czasu przy Rydygiera znaleziono siedemnaścioro dzieci.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze