19 kwietnia w Sanatorium Kultury we Wrocławiu zagra So Flow - mieszający nu - jazz, elektronikę i alternatywę zespół z Krakowa.
Choć pojawia się tu słowo „elektronika”, muzycy grają w pełni live - mieszając dźwięki samplera, starych analogowych syntezatorów, kontrabasu, gitary i żywej perkusji. A wszystko spaja magnetyzujący głos wokalistki Karoliny Teernstra.
Mówią o sobie: „Nie odrzucamy tradycji, ale nie boimy się też z nią polemizować - samplujemy stare płyty winylowe, tworząc własny styl bliższy temu, co obecnie dzieje się w Melbourne, niż nad Wisłą. Inspirują nas tacy artyści jak Chet Faker, Bonobo czy The Cinematic Orchestra”.
Mimo że dopiero w marcu ukazała się ich pierwsza EP zatytułowana „Live Sessions", już zostali dostrzeżeni o czym świadczą zaproszenia m.in. na mysłowicki AlterFest.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze